Przedstaw się ...

Informacje o nas samych, dobrych duszach tego Forum.
Przedstaw się, powiedz nam o sobie w kilku słowach.
Awatar użytkownika
Joannap
Posty: 170
Rejestracja: niedziela 27 lis 2011, 03:44
Lokalizacja: Piastów , woj. mazowieckie

Re: Przedstaw się ...

Post autor: Joannap »

Witam Wszystkich , których znam i nie znam . Pozdrawiam serdecznie . Gdy przeczytam forum wtedy coś więcej napiszę ;)
Rzeczy rzadko są takimi, jakimi się wydają, śmietanka udaje krem.
W. S. Gilbert
Za większe dobrodziejstwa większej wymaga się wdzięczności. Kogo Bóg wielkimi darami obsypał, ten Bogu wiele oddać musi
św. Ignacy Loyola
wnuczka
Posty: 58
Rejestracja: czwartek 01 gru 2011, 14:49

Re: Przedstaw się ...

Post autor: wnuczka »

Nadrabiam zaległości ;) Witam Was wszystkich :) Podziwiam tych z Was, którzy łączą opiekę z pracą... Jesteście niesamowici!
Awatar użytkownika
Bona
Posty: 66
Rejestracja: czwartek 01 gru 2011, 09:08

Re: Przedstaw się ...

Post autor: Bona »

witam ponownie na forum po długiej przerwie spowodawanej różnymi problemami ale o tym potem.Miło mi będzie ponownie z Wami rozmawiać,teraz będe miała więcej czasu :D
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: Przedstaw się ...

Post autor: Tomek »

To już drugi powrót po prawie roku w ostatnim czasie :-)
Cześć Bona :-)
Awatar użytkownika
Joannap
Posty: 170
Rejestracja: niedziela 27 lis 2011, 03:44
Lokalizacja: Piastów , woj. mazowieckie

Re: Przedstaw się ...

Post autor: Joannap »

Cześć Bona to Ty też z cicho -ciemnych :lol:
Rzeczy rzadko są takimi, jakimi się wydają, śmietanka udaje krem.
W. S. Gilbert
Za większe dobrodziejstwa większej wymaga się wdzięczności. Kogo Bóg wielkimi darami obsypał, ten Bogu wiele oddać musi
św. Ignacy Loyola
Awatar użytkownika
Bona
Posty: 66
Rejestracja: czwartek 01 gru 2011, 09:08

Re: Przedstaw się ...

Post autor: Bona »

Moja długa nieobecność to m.in. efekt depresji w którą wpadłam i leczę sie do tej pory.Mama jest leżąca z alzheimerem a tata w wieku 83 lat miał zawał a więc szpitale,leczenie.....Teraz jest już dwoje do opieki ale razem z siostrą sobie radzimy.Ja już wyszłam na prostą z moją chorobą chociaż jestem na 4 antydepresantach.Ale cóż życie toczy sie dalej.Jeszcze raz witam "starych" i nowych opiekunów. :D
maria
Posty: 6
Rejestracja: poniedziałek 07 sty 2013, 21:21

Re: Przedstaw się ...

Post autor: maria »

jestem,maria,czytam WAS dokladnie.
Awatar użytkownika
Bona
Posty: 66
Rejestracja: czwartek 01 gru 2011, 09:08

Re: Przedstaw się ...

Post autor: Bona »

Witaj Maria,w naszej grupie bedzie Ci na pewno raźniej :D
Izagre
Posty: 3
Rejestracja: czwartek 06 gru 2012, 20:24

Re: Przedstaw się ...

Post autor: Izagre »

Witam Wszystkich.
Mam na imię Iza. Wraz z mężem od 4 lat opiekujemy się matką mojego męża. Szukając po internecie informacji o tej chorobie znalazłam blog "ALZHEIMER - EGZAMIN Z ŻYCIA" a potem to forum. Jak w większości przypadków i my zostaliśmy z wszystkim sami. Po diagnozie krewni i drugi syn odsunęli się od teściowej. Myśleli, że będą tylko siedzieć z boku i Nami rządzić. Od 4 lat teściowa wymaga stałej opieki. Dzięki forum widzę, że nie jesteśmy odosobnieni z problemem agresji i omamów u chorego. Teściowa od początku poddała się chorobie i przeszła do porządku nad tym, że ktoś inny musi ją kąpać, ubierać, karmić i zawsze z nią siedzieć. Ciągle słyszeliśmy, że "matce się należy", że sobie na to zasłużyła by koło niej skakać . Gdy choroba zaczęła postępować teściowa w moim mężu zaczęła widzieć swojego partnera i wielokrotnie w rozmowach wyrażała się o nim jak o swoim mężu, wtedy zaczęła się agresja szczególnie względem mojej osoby - były krzyki, awantury, złośliwości i niszczenie przedmiotów. Nigdy nie odwracałam się do niej plecami a nocą zamykaliśmy naszą sypialnię na klucz. Często przed naszym ślubem słyszałam pytania - dlaczego się w to pakuję? Ludzie nie rozumieli, że znalazłam moją drugą połowę a mój narzeczony ma prawo być tak samo szczęśliwy jak każdy inny człowiek mimo choroby swojej matki. W tej chwili choroba jest już tak zaawansowana, że teściowa nikogo nie poznaje, mówi niewiele, ma problemy ze słuchem i nie rozumie już znaczenia słów. Postęp choroby sprawił, że agresja osłabła a ja zaczęłam się czuć bezpieczniej we własnym domu. Teraz chcemy powiększyć rodzinę bo wcześniej się bałam. Nikt kto nie opiekował się chorym na alzheimera nie ma bladego pojęcia przez co przechodzimy i jak diametralnie zmienia się całe życie opiekuna. Cieszę się bardzo, że znalazłam to forum bo pomaga nam ono przejść przez tą straszną chorobę.
Awatar użytkownika
Bona
Posty: 66
Rejestracja: czwartek 01 gru 2011, 09:08

Re: Przedstaw się ...

Post autor: Bona »

Na naszym forum zobaczysz,że nie jesteś sama z tym problemem.Witaj wśród swoich :)
ODPOWIEDZ