Jak miec wlasne zycie ?

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.
Katarzyna83
Posty: 1
Rejestracja: niedziela 14 gru 2014, 23:43

Jak miec wlasne zycie ?

Post autor: Katarzyna83 »

Mam 31 lat i niekiedy mysle, ze przegralam zycie lub jestem tego bliska. Mam dwie babcie wymagajace opieki. Jedna choruje na A., druga jest po wylewie. Najpierw, prawie od zawsze mieszkalam z rodzicami i pierwsza z babc. Byla ona zawsze osoba narzucajaca swoje towarzystwo - ciezko bylo sie przy niej uczyc, a pozniej pracowac w domu. Pare lat temu 2 babcia przeszla wylew. Od tego czasu przyjezdzala do niej moja mama. Stan babci sie pogarszal - nie chciala wracac do zdrowia, starala sie o to, zeby wszystko przy niej robiono. W koncu poskutkowalo to tym, ze babcia wymaga karmienia, przewijania, prawie nie mowi itd. Jakis czas temu przeprowadzilam sie do niej. W domu spedzam prawie cale dnie. Przez pare godzin jestem w pracy, reszte pracy zabieram ze soba do domu. Kiedy mnie nie ma, do babci przyjezdza mama. Z jednej strony moja sytuacja sie poprawila - mam teraz spokoj w domu i moge pracowac, z drugiej pozostal pewien problem. Jestem totalnie sama, odcieta od ludzi. Jezeli moge zostawic babcie sama w domu, to tylko po to, żeby wyjsc na troche do sklepu. O pojsciu gdzies dalej, spotkaniu sie z kims nie ma mowy. Nie mam swojego zycia prywatnego, nie moge z nikim byc. Czuje, że za niedługo zaczne mowic do scian. Mam swoje lata, chciałabym sobie ulozyc zycie, ale nie mam jak. Wczesniej, kiedy mieszkalam z babcia chora na A., tez z pewnych wzgledow musialam zrezygnowac z wlasnego zycia. Najgorsze jest chyba to, że babcie maja po kilkoro dzieci, wnukow tez sie troche nazbieralo, a opiekuja sie nimi tylko 3 osoby - ja i rodzice. Od jakis 6 lat nasze zycie kreci sie wokol babc. Jezeli chodzi o reszte rodziny, to nie ma na kogo liczyc - wszyscy maja swoje rodziny, prace itd. niektorzy praktycznie zerwali kontakt, byle by ich nie poprosic o pomoc w opiece. Jest mi strasznie przykro, kiedy widze, ze moi kuzyni/brat poukladali sobie zycie, maja dzieci, a ja ciegle zmieniam babci pampersy. Jest ktos w podobnej sytuacji? Jak sobie radzicie? Tylko nie mowcie o naklonieniu rodziny do pomocy, bo to nie wchodzi w gre. Wiem o mozliwosci zobowiazania przez sad do zapewnienia opieki, jednak z pewnych wzgledow nie bierzemy tego pod uwage.
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Jak miec wlasne zycie ?

Post autor: wigi »

Katarzyna83 pisze:Tylko nie mowcie o naklonieniu rodziny do pomocy, bo to nie wchodzi w gre.
Ale tu nie ma innej możliwości. Jeśli chcesz mieć czas dla siebie, w tym czasie musi się ktoś inny Babcią zająć. Albo też trzeba oddać Babcię do domu opieki.
Musisz porozmawiać z rodzicami, żeby zwołać naradę rodzinną w tej sprawie. Sprawę trzeba postawić jasno i ostro. Jak rodzina nie chce uczestniczyć fizycznie w opiece to niech się złoży na opiekunkę dla Babci. A jeśli nie zechce to trzeba wystąpić do sądu przeciwko rodzinie (dzieciom Babci a w drugiej kolejności ich dzieciom) o alimenty na pokrycie kosztów opiekunki.
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: Jak miec wlasne zycie ?

Post autor: Tomek »

Czasami jest też tak, że niektórzy potrzebują polecenia ("rozkazu").
Czyli jak się nic nie mówi to sami z siebie nic nie zrobią ale jak im się powie, że tego dnia od tej do tej godziny mają robić to czy tamto to zrobią.
Jakby to wyglądało jakbyś musiała np. służbowo albo z innego powodu wyjechać?
ODPOWIEDZ