Pokochałam Alzheimera
Re: Pokochałam Alzheimera
Witam .Tomku masz racje ,być może ,że opiekunki zaniedbywały podawanie tabletek .Mamcia ma tabletki ..Nimvastid 3 mg 2 razy dziennie .pozdrawiam
Re: Pokochałam Alzheimera
Nimvastid to substancja rywastygmina. Zerknij do tematu o lekach i przeczytaj najlepiej całość:
http://www.alzheimer-opiekuni.pl/forum/ ... ?f=11&t=88.
Warto ponownie wybrać się kontrolnie do neurologa lub psychiatry jeżeli w dalszym ciągu pojawiają się jakieś uciążliwe objawy - np. omamy, urojenia, agresja. Tylko przy nowych lekach trzeba by było uważać na wpływ jaki mogą mieć na chodzenie (pisałaś o upadkach).
http://www.alzheimer-opiekuni.pl/forum/ ... ?f=11&t=88.
Warto ponownie wybrać się kontrolnie do neurologa lub psychiatry jeżeli w dalszym ciągu pojawiają się jakieś uciążliwe objawy - np. omamy, urojenia, agresja. Tylko przy nowych lekach trzeba by było uważać na wpływ jaki mogą mieć na chodzenie (pisałaś o upadkach).
Więcej informacji:
http://www.youtube.com/watch?v=dCp8mztMP8M
http://www.youtube.com/watch?v=dCp8mztMP8M
Re: Pokochałam Alzheimera
Kiedy mamcia jest bardzo spokojna , po każdym posiłku drzemie ,nic złego nie robi ,jest pochylona i tak jakby prawa ręka i noga były lekko niewładne . Od dłuższego czasu nie przewraca się, ma balkonik ,a u niej w pokoju ,przedpokoju ,kuchni ,łazience zrobiłam poręcze takie zwykłe z rurek plastykowych .Lekarz przychodzi do domu bada i pielęgniarka pobiera krew i mocz i wszystko jest w normie cukier też .Odkąd z nią mieszkam bardzo złagodniała.
Re: Pokochałam Alzheimera
To w takim razie nie ma co już dorzucać niepotrzebnej chemii, tylko martwi mnie ten opis: "tak jakby prawa ręka i noga były lekko niewładne". Czy mama miała kiedyś udar albo lekarz lub pielęgniarka podejrzewały jakiś mikroudar? Być może przyczyna jest inna, jednak jest to rzecz do sprawdzenia/zbadania.
Więcej informacji:
http://www.youtube.com/watch?v=dCp8mztMP8M
http://www.youtube.com/watch?v=dCp8mztMP8M
Re: Pokochałam Alzheimera
Co do udaru to raczej nie ,mamcia praktycznie to nie chodziła do lekarza dopiero ja ją zaprowadziłam .I od tej pory jest pod nadzorem lekarza .Kiedyś dawniej miała bardzo spuchnięte nogi lekarz przepisał zastrzyki i dawałam je w brzuch w koło pępka .i powiedział że trzeba więcej chodzić.a jak siedzi to ma nogi trzymać wyżej .Mamcia po każdym posiłku ucina drzemkę na siedząco więc ja podkładam krzesełko i staram się dużo dużo chodzić mocze nogi w specjalnej soli i do tej pory mam spokój .dziękuję za słuszne podpowiedzi pozdrawiam
Re: Pokochałam Alzheimera
Krystjo, Dziewczyno Wspaniała - podziwiam Cię i...zazdroszczę. Jakże bym chciała mieć tyle samozaparcia i podążyć Twoją drogą. Zarażasz optymizmem! Dziękuję
Tonia
Tonia