Pokochałam Alzheimera

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.
Awatar użytkownika
krystja66
Posty: 26
Rejestracja: niedziela 04 lis 2012, 15:00

Re: Pokochałam Alzheimera

Post autor: krystja66 »

Witam .Tomku masz racje ,być może ,że opiekunki zaniedbywały podawanie tabletek .Mamcia ma tabletki ..Nimvastid 3 mg 2 razy dziennie .pozdrawiam
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: Pokochałam Alzheimera

Post autor: Tomek »

Nimvastid to substancja rywastygmina. Zerknij do tematu o lekach i przeczytaj najlepiej całość:

http://www.alzheimer-opiekuni.pl/forum/ ... ?f=11&t=88.

Warto ponownie wybrać się kontrolnie do neurologa lub psychiatry jeżeli w dalszym ciągu pojawiają się jakieś uciążliwe objawy - np. omamy, urojenia, agresja. Tylko przy nowych lekach trzeba by było uważać na wpływ jaki mogą mieć na chodzenie (pisałaś o upadkach).
Awatar użytkownika
krystja66
Posty: 26
Rejestracja: niedziela 04 lis 2012, 15:00

Re: Pokochałam Alzheimera

Post autor: krystja66 »

Kiedy mamcia jest bardzo spokojna , po każdym posiłku drzemie ,nic złego nie robi ,jest pochylona i tak jakby prawa ręka i noga były lekko niewładne . Od dłuższego czasu nie przewraca się, ma balkonik ,a u niej w pokoju ,przedpokoju ,kuchni ,łazience zrobiłam poręcze takie zwykłe z rurek plastykowych .Lekarz przychodzi do domu bada i pielęgniarka pobiera krew i mocz i wszystko jest w normie cukier też .Odkąd z nią mieszkam bardzo złagodniała.
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: Pokochałam Alzheimera

Post autor: Tomek »

To w takim razie nie ma co już dorzucać niepotrzebnej chemii, tylko martwi mnie ten opis: "tak jakby prawa ręka i noga były lekko niewładne". Czy mama miała kiedyś udar albo lekarz lub pielęgniarka podejrzewały jakiś mikroudar? Być może przyczyna jest inna, jednak jest to rzecz do sprawdzenia/zbadania.
Awatar użytkownika
krystja66
Posty: 26
Rejestracja: niedziela 04 lis 2012, 15:00

Re: Pokochałam Alzheimera

Post autor: krystja66 »

Co do udaru to raczej nie ,mamcia praktycznie to nie chodziła do lekarza dopiero ja ją zaprowadziłam .I od tej pory jest pod nadzorem lekarza .Kiedyś dawniej miała bardzo spuchnięte nogi lekarz przepisał zastrzyki i dawałam je w brzuch w koło pępka .i powiedział że trzeba więcej chodzić.a jak siedzi to ma nogi trzymać wyżej .Mamcia po każdym posiłku ucina drzemkę na siedząco więc ja podkładam krzesełko i staram się dużo dużo chodzić mocze nogi w specjalnej soli i do tej pory mam spokój .dziękuję za słuszne podpowiedzi pozdrawiam
Tonia
Posty: 49
Rejestracja: poniedziałek 25 lut 2013, 17:17

Re: Pokochałam Alzheimera

Post autor: Tonia »

Krystjo, Dziewczyno Wspaniała - podziwiam Cię i...zazdroszczę. Jakże bym chciała mieć tyle samozaparcia i podążyć Twoją drogą. Zarażasz optymizmem! Dziękuję :D
Tonia
ODPOWIEDZ