Strona 2 z 4

Re: Wspólne mieszkanie z Babcią.

: wtorek 02 lut 2016, 21:55
autor: wigi
Bdaviss, dzisiaj do okulisty trzeba mieć skierowanie. Z opisu wynika, że Babcia może mieć zapalenie spojówek. Na to krople może wypisać lekarz POZ.

Re: Wspólne mieszkanie z Babcią.

: czwartek 04 lut 2016, 14:37
autor: Tomek
Tak jak pisze Wigi. Prawdopodobnie rozwija się zapalenie spojówek spowodowane infekcją bakteryjna i potrzebne są krople z antybiotykiem. Obecnie stosuje się także krople i maść na noc. Póki co można oko przemywać rumiankiem lub robić okład z rumianku, przemywać solą fizjologiczną itp. ale konieczne jest załatwienie odpowiedniego leku.

Re: Wspólne mieszkanie z Babcią.

: poniedziałek 22 lut 2016, 20:16
autor: bdaviss
Bardzo dziękuję Wam za porady, niestety tak się złożyło że babcia na tydzień trafi,a do szpitala. Jest stan fizyczny jest o wiele lepszy. Wszystkie infekcje zostały wyleczone,ale niestety stan psychiczny babci się bardzo pogorszył. Cały czas się czego boi i w ogóle już nie może chodzić. Niedługo mam wizytę u neurologa ale nie wiem jak ja ją tam zabiorę :/ I przepraszam że zasmiecam nie swój wątek.

Re: Wspólne mieszkanie z Babcią.

: poniedziałek 22 lut 2016, 21:21
autor: wigi
Niestety, bardzo często się zdarza, że stan chorego na ch. Alzheimera się pogarsza po pobycie w szpitalu. Po powrocie do domu stan chorego może się poprawić (nie od razu). Trzeba mieć bardzo dużo cierpliwości dla chorego, dużo do niego mówić i okazywać mu dużo serdeczności...
Jeśli Babcia nie potrafi (ma z tym problemy) chodzić to załatw Babci wózek rehabilitacyjny (w ramach NFZ). Zlecenie musi wystawić specjalista. Co do wizyty u neurologa to masz dwa wyjścia: albo wizyta domowa (prywatnie), albo wozisz Babcię do neurologa karetką (zlecenie na transport wystawi lekarz POZ). Ja bym sugerowala pierwsze wyjście...
Babcia miała rehabilitację w szpitalu??

Re: Wspólne mieszkanie z Babcią.

: czwartek 25 lut 2016, 14:44
autor: bdaviss
Transport już zalatwilam, wizyta dziś więc zobaczymy co lekarz powie. Wcześniej babcia chodziła na rehabilitację ale później dziadek z tego zrezygnował, ale starałam się ćwiczyć z nią w domu. Stan fizyczny babci się poprawił bo chodzi już normalnie,ale psychicznie jest tragedia. Cały czas mówi że się boi,że nie może się skupić, że chce do domu. Wydaje mi się że te leki są złe dopasowane. Mam nadzieję że po dzisiejszej wizycie będzie chociaż troszkę lepiej.

Re: Wspólne mieszkanie z Babcią.

: czwartek 25 lut 2016, 16:22
autor: wigi
bdaviss pisze: psychicznie jest tragedia. Cały czas mówi że się boi,że nie może się skupić, że chce do domu.
To jest bardzo charakterystyczne dla osoby chorej na ch. Alzheimera, że chce "do domu". Stan zagubienia chorej bierze się z narastających problemów z pamięcią. Chora chce do "domu" - to oznacza, że chora chce wrócić do domu swojego dzieciństwa i młodości, bo pamięta, że wtedy czuła się bezpiecznie. Było o tym na forum wiele razy.
Niestety pobyt w szpitalu ten stan zagubienia chorej mógł pogłębić.
Nie ma sensu przekonywanie chorej, że jest w domu. Jedyną metodą jest staranie się o odwrócenie uwagi chorej i zajmowanie ją różnymi innymi rzeczami.

Re: Wspólne mieszkanie z Babcią.

: sobota 27 lut 2016, 11:53
autor: bdaviss
Ja doskonale o tym wiem, tylko dziwi mnie jak to wszystko szybko się zmienią. Lekarze zmienili babci leki więc mam nadzieję że to coś chociaż trochę zmieni. Najbardziej mnie cieszy ze babcia zaczęła chodzić bo już się bałam że do tego nie wróci. Robi malutkie kroczki ale zawsze to coś.

Re: Wspólne mieszkanie z Babcią.

: wtorek 01 mar 2016, 16:52
autor: bdaviss
Jeśli mogę to chciałabym dalej podpiąć się pod ten wątek i prosić o radę, bo boję się że czas babci już się kończy i sama nie wiem co mam robić. Wizyta u neurologa to była strata pieniędzy, pani doktor stwierdziła że w tym stanie i ona nic nie może zrobić i trzeba jechać z babcią do psychiatry. Nie chciałam babci już nigdzie ciągnąć bo ona ledwo to wytrzymuje więc zadzwoniłam po psychiatry do domu. Stwierdził że w babci życiu po zdiagnozowaniu choroby stały się dwie bardzo źle rzeczy dla tej choroby czyli śmierć dziadka i zaraz szpital. Zmienił babci leki na plastry i przepisał mirtagen na sen i stany depresyjne. Mam wrażenie że ogólnie o tych lekach babci jakby się poprawiło o ile to możliwe. Nadal bardzo mało chodzi bo nie jest zdolna zrobić więcej niż parę kroków, ale jest bardziej przypomną, śpi w nocy i już nie ma tych stanów lekowycg. Ale od paru dni babcia ma bardzo ciemny mocz,kolor moczu wystąpił jeszcze przed nowymi leki. W szpitalu zwróciłam na to uwagę ale lekarz stwierdził że to normalne. Ale dla mnie ten mocz jest za ciemny. Plus doszedł problem z jedzeniem. Babcia cały czas nie ma apetytu,jak jej coś daje to zaraz wypluwa. Podaję jej nutri drinki bo tak mało je. Z piciem też nie jest za dobrze bo nie wiem czy łącznie wypija litr dziennie. Wizytę lekarza rodzinnego mam dopiero jutro bo niestety trzeba czekać. Ciśnienie w normie ale temperatura pokazywała dziś niecałe 36 stopni. Dodatkowo babcia w ogóle nie oddaje stolca nie pomagają siemie, płatki owsiane czy nawet laculosum. Dodam jeszcze na koniec że babcia ma takie dziwne rzężenie w płucach a w szpitalu wykluczyli zapalenie płuc. Już sama nie wiem co mam robić przyprowadm do domu co rusz to nowych lekarzy ale każdy rozkłada ręce :/ czy ktoś może mi poradzić co mam robić głównie z tym jedzeniem i załatwianie się bo boję się o babcie.

Re: Babcia z Alzheimerem po śmierci dziadka.

: środa 02 mar 2016, 17:57
autor: wigi
Ciemny kolor moczu może być spowodowany zbyt małą podażą płynów.
Na problemy z oddawamiem stolca dobrze robi lactulosum (ew. lactulosum extra). Można podawać też do picia Normosan, ew. tabletki Raphacholin (zgodnie z ulotką). Jak nic nie pomoże to pozostaje zrobienie lewatywy.

Co powiedział lekarz POZ?

Re: Babcia z Alzheimerem po śmierci dziadka.

: czwartek 03 mar 2016, 10:54
autor: bdaviss
Właśnie stwierdził że babcia za mało pije co jest prawda. Plus że niektóre leki które babcia przyjmuje mogą zmieniać zabarwienie moczu. Powiedział że jeżeli po wybraniu tych leków a zostało jeszcze 4 dni nadal będzie taki kolor moczu i po odpowiednim nawodnieniu wtedy będzie robił badania. Nie wiem jak wygląda kwestia chodzenia w tej chorobie ale jednego dnia babcia idzie w miarę normalnie do łazienki, do okna itd a np wczoraj robi dwa kroki i koniec,chce siadać i nie wie jak ma dalej iść.