Moja mama i mój rak...
Re: Moja mama i mój rak...
Ależ doskonale zdaję sobie sprawę z faktu,że nie jesteście lekarzami.Do szpitala mamy nie przyjmą-do psychiatrycznego-nie oddam.Dziękuję.
Re: Moja mama i mój rak...
Jestem świadoma,że nie jesteście lekarzami-i na to właśnie liczyłam... Dziękuję
Re: Moja mama i mój rak...
A dlaczego nie oddasz? Szpital, jak szpital. Muszą zrobić wszystkie badania, dobiorą odpowiednie leki i jeśli zajdzie taka potrzeba przekażą do innego szpitala. No i tylko oni mogą przekazać Mamę do ZOL-u dosyć szybko. A takie rozwiązanie w Twoim przypadku byłoby najlepsze. Nie dasz rady sama opiekować się Mamą.Oksana pisze:.Do szpitala mamy nie przyjmą-do psychiatrycznego-nie oddam.
Re: Moja mama i mój rak...
Pytanie retoryczne...
Re: Moja mama i mój rak...
Oksano jestem myślami z Tobą, trzymaj się, nie wiem i nie znam się na lekach, jeśli z różnych powodów nie możesz znaleźć innego rozwiązania spróbuj sama pokombinowac z lekami.
Re: Moja mama i mój rak...
Dziękuję Magdomagda0 pisze:Oksano jestem myślami z Tobą, trzymaj się, nie wiem i nie znam się na lekach, jeśli z różnych powodów nie możesz znaleźć innego rozwiązania spróbuj sama pokombinowac z lekami.
Re: Moja mama i mój rak...
Leki są na receptę, więc samemu nie da się "kombinować". Tylko lekarz może zastąpić jeden lek innym.
Jeszcze jedno. Choroba Alzheimera jest zaliczana do chorób psychicznych (mimo, że jest to choroba neurodegeneracyjna mózgu).
Nie ma sensu lęk przed szpitalem psychiatrycznym.
Jeszcze jedno. Choroba Alzheimera jest zaliczana do chorób psychicznych (mimo, że jest to choroba neurodegeneracyjna mózgu).
Nie ma sensu lęk przed szpitalem psychiatrycznym.
Re: Moja mama i mój rak...
Czyżby...?wigi pisze:Leki są na receptę, więc samemu nie da się "kombinować". Tylko lekarz może zastąpić jeden lek innym.
Jeszcze jedno. Choroba Alzheimera jest zaliczana do chorób psychicznych (mimo, że jest to choroba neurodegeneracyjna mózgu).
Nie ma sensu lęk przed szpitalem psychiatrycznym.
Re: Moja mama i mój rak...
Oczywiście. Twoja Mama ma omamy, więc do innego szpitala jej nie przyjmą. Te omamy nie wynikają z jakiejś choroby psychicznej, tylko są skutkiem choroby Alzheimera. Bardzo możliwe, że Haloperidol nie jest tu najlepszym wyborem. Lekarze ustawią leczenie, zrobią pewnie TK głowy, różne badania, skonsultują z neurologiem i tyle. Długo jej tam z pewnością trzymać nie będą. Musisz zadbać, aby wystawili wniosek do ZOL-u i załatwili przyśpieszone przyjęcie Mamy. Sama, ze względu na to, że jesteś osobą mocno schorowaną nie jesteś w stanie się Mamą opiekować.
Re: Moja mama i mój rak...
wybacz Wigi ale nie pomagasz.witaj Oksano,przykro mi,że masz tak trudną sytuacje.faktycznie trzeba to skonsultować z lekarzem,spróbuj telefonicznie,nalegaj,bądz namolna,nie odpuszczaj.póki co wiem,że haloperidol usztywnia.może nie rezygnuj z niego tylko zmniejsz dawkę.niestety masz rację,nie przyjmą mamy do szpitala w tym wieku i z tą chorobą i nie zrobią tk bo przecież wiadomo co dolega.do psychiatrycznego też nie chcą przyjmować chyba,że jest agresywna.każdy najlepiej doradza żeby oddać do dps.też się z tym mierzę i doskonale Ciebie rozumiem,że nie chcesz nigdzie oddać mamy.z moją mamą też jest różnie też mam problemy zdrowotne ale mamę musiałam oddać na jakiś czas do ośrodka kiedy wylądowałam w szpitalu.trzymam kciuki,powodzenia