nie wiem co robić...

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.
Tonia
Posty: 49
Rejestracja: poniedziałek 25 lut 2013, 17:17

Re: nie wiem co robić...

Post autor: Tonia »

Ja robiłam tak samo, tzn. pozwalałam sobą manipulować, dawałam się terroryzować, dręczyć. Mamie to się bardzo podobało. Ale, kiedy Mama przestała mnie w ogóle słuchać -odmawiała jedzenia, mycia się i zażywania leków - dowiedziałam się od lekarzy, że to moja wina, bo...ją rozpuściłam (tak!).
No trudno, musisz zacząć stawiać bariery, zapewne wbrew swojej naturze. Naucz się odmawiać. Załóż zabezpieczenia w drzwiach i oknach ( nie chcę Cię straszyć, ale to konieczne). Mów NIE. To Ty jesteś osobą podejmującą decyzje. Ty rządzisz. Będą awantury, strajki głodowe, skargi, krzyki. Nie daj się! Nie słuchaj!

Wyobraź sobie taką bardo grubą szklaną ścianę, przez którą nic, naprawdę nic nie słyszysz z tego, co mama mówi.

Bądź głucha. Patrz na nią jak na małe, biedne, bezradne dziecko, które potrzebuje pomocy. Przecież dziecko nie może Tobą rządzić. Nie bój się, nie zrobisz jej krzywdy.
Trzymam kciuki za Twój opór!
Tonia
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: nie wiem co robić...

Post autor: wigi »

Basik, Tonia ma rację. Nie można pozwalać, by to chory rządził opiekunem.
Musisz się uzbroić w ogromną cierpliwość i powoli zacząć ustawiać Mamę. Drzwi na krytarz koniecznie musisz zamykać, żeby Mama nie mogła sama wyjść z mieszkania (i biegać po sąsiadkach).
Nie mów Mamie, że wyjdziesz (po coś tam) za pół godziny, tylko że wyjdziesz za chwilę, a Mamie powiedz, żeby zajęła się w tym czasie czymś (konkretnym). Oczywiście wyjdziesz kiedy będziesz chciała, ale Mama mniej się będzie denerwować powiedzeniem "za chwilę" niż "za pół godziny". Ona prawdopodobnie już straciła poczucie czasu...
Asystuj Mamie przy łykaniu tabletek.
Postaraj się być spokojna, ale stanowcza. I pamiętaj, że chorej trzeba nieraz powtórzyć polecenie po kilka razy, żeby je wykonała.
ODPOWIEDZ