witaj WIosno.............ja też bardzo współczuę Tobie i Twoim bliskim z powodu śmierci dziadziusia.
wiele lat temu....nagle straciłam swojego ukochanego tatę, moj swiat się zawalil w ciagu kilku sekund i zostalam ze wszystkim sama.
i jeszcze opieka nad moją mamą, z ktorą musialysmy się jakos wspierac razem.
życie postawilo wtedy przede mną duzy ezamin, ktory przez jeszcze kilka lat zdawalam.
wiele razy się zastanawialam, co jest gorsze.naglą smierc czy też powolne oczekiwanie wraz z chorym na ten okrutny dzeń. ale jedego teraz jestem pewna......każda śmierć jest straszna dla bliskich.
i tak jak pisze Tomek, w przypadku choroby mózgowej blsikiej osoby......tez się bardzo przeżywa fakt, że bliską osoba staje się inna niiż ją pamietamy. to też jest ogrmny stres aby jakoś to poznać i przyjąć do świadomości, że jest inaczej.
takie mamy doświadczenia życiowe i egzaminy...........na każym z etapów, ktore musimy zdawać.
a więc trzymaj się dzielnie, choć wiem jakie to jest trudne, ale pomyśł....że jednak Twoj dziadziuś......swoje ostatnie lata i miesiące spedzil wsród blsikich ośób i bylo Mu miło,że jest z Wami. On napewno wiedział o tym. i czuł Wasze kochające serduszka.
pozdrawiam i jeszcze raz bardzo współczuję ....
My i choroba Dziadziusia
Re: My i choroba Dziadziusia
Dziękuję Wam bardzo za wszystkie słowa. Rzeczywiście w podświadomości cały czas miałam nadzieję, że chociaż nie dajemy już rady to Dziadziuś nie odejdzie w jakimś ZOL-u 40km od nas..
Mamy jeszcze teraz w domu drugiego Dziadziusia (ten jest po zawale 3 tyg temu), też wypisali Go ze szpitala w kiepskim stanie więc opieka jest nieustająca................
Mamy jeszcze teraz w domu drugiego Dziadziusia (ten jest po zawale 3 tyg temu), też wypisali Go ze szpitala w kiepskim stanie więc opieka jest nieustająca................
Re: My i choroba Dziadziusia
Wiosno, ode mnie też przyjmij, proszę najserdeczniejsze wyrazy współczucia.
Bardzo mi przykro...
Bardzo mi przykro...
Re: My i choroba Dziadziusia
Nie wiem co napisać . . . siedzę już nad klawiszami kilka minut i nie wiem, naprawdę nie wiem co pisać . . .
Smutek, żal a łzy cisną się do oczu . . .
Wiosno nie poddawaj się - masz Dziadziusia w sercu, a Twój Dziadziuś Ciebie w swoim i na pewno jest z Ciebie bardzo dumny - musisz być silna.
Smutek, żal a łzy cisną się do oczu . . .
Wiosno nie poddawaj się - masz Dziadziusia w sercu, a Twój Dziadziuś Ciebie w swoim i na pewno jest z Ciebie bardzo dumny - musisz być silna.
Re: My i choroba Dziadziusia
Dziękuję raz jeszcze, wczoraj był pogrzeb, pogoda była piękna i słoneczna jak Dziadziuś przed chorobą przez całe swoje życie