Co zrobić, gdy umiera współmałzonek osoby chorej na Alzheim?
: poniedziałek 20 maja 2013, 14:52
Witajcie,
Jestem zupełnie nowa na tym forum i potrzebuję Waszej pomocy, doświadczenia.
Moja mama chora na Alzheimera, jest spokojna, chociaż już od dawna nie poznaje nas (córki, wnuczki, swojego męża) i jest pod stałą opieką w swoim domu. w tym domu funkcjonuje bardzo dobrze i oprócz typowych objawów i niemożności samodzielnego życia, jest raczej spokojna. natomiast zupelnie nowe i stresujące sytuacje wywolują w niej agresję i dlugo nie może sie pozbierać.
I wlasnie dzisiaj rano umarł mój ojciec, ktory od paru miesięcy lezał, ale zawsze był.
leżał sobie w pokoju przy telewizorze i zawsze jak mama przychodzila ogladać telewizję to mówila albo "a co ten Pan tu robi?" albo podchodzila i próbowałą coś mu pomóc.
i teraz przed nami trudny moment czyli pogrzeb ojca i zastanawiam sie co zrobić, zeby nie zaburzyć świata mamy, ktory i tak jest 'dziurawy' ale też nie zrobic jej "krzywdy". jakie są wasze doswiadczenia, co zadziała a co jest niepotrzebne?
pozdrawiam i czekam na pomocne rady.
Jotka
Jestem zupełnie nowa na tym forum i potrzebuję Waszej pomocy, doświadczenia.
Moja mama chora na Alzheimera, jest spokojna, chociaż już od dawna nie poznaje nas (córki, wnuczki, swojego męża) i jest pod stałą opieką w swoim domu. w tym domu funkcjonuje bardzo dobrze i oprócz typowych objawów i niemożności samodzielnego życia, jest raczej spokojna. natomiast zupelnie nowe i stresujące sytuacje wywolują w niej agresję i dlugo nie może sie pozbierać.
I wlasnie dzisiaj rano umarł mój ojciec, ktory od paru miesięcy lezał, ale zawsze był.
leżał sobie w pokoju przy telewizorze i zawsze jak mama przychodzila ogladać telewizję to mówila albo "a co ten Pan tu robi?" albo podchodzila i próbowałą coś mu pomóc.
i teraz przed nami trudny moment czyli pogrzeb ojca i zastanawiam sie co zrobić, zeby nie zaburzyć świata mamy, ktory i tak jest 'dziurawy' ale też nie zrobic jej "krzywdy". jakie są wasze doswiadczenia, co zadziała a co jest niepotrzebne?
pozdrawiam i czekam na pomocne rady.
Jotka