chyba coś ze mą nie tak
: wtorek 11 cze 2013, 13:17
Witam, moja 71-letnia teściowa choruje na AZ. na codzień zajmuje się nią teść, 74-letni pan. Ja jestem z doskoku, w soboty albo podczas wyjazdów teścia, pracuję od rana do wieczora, wracam zmęczona i nie mam siły lecieć na drugi koniec miasta, aby zająć się teściową. Oprócz mnie są jeszcze dwie synowe, zawsze z wykrętami. A ja jestem już chyba nienormalna: po wykąpaniu mojej teściowej czuję na sobie jej zapach, nie pomaga szorowanie, krem i balsam. Ja zwyczajnie czuję ten zapach, wszędzie mi on towarzyszy; nie mogę spać, nie mogę jeść. Koszmar.Teściowa nawet nie pamięta mojego imienia, ale ciągle chce być blisko mnie, tylko mnie słucha. Chodzi za mną krok w krok, nie mogę nawet położyc się na chwilę, bo zaraz mnie trąca mowiąc, że chce do domu (a jest u siebie). Najtrudniej jest mi ją wyciągnąć z wanny po kąpieli: fizycznie nie daję rady, a ona nie rozumie co do niej mówię. Mój mąż nawet jej nie dotknie, bo to kobieta. Zasugerowałam wynajęcie pani na 2 godz. dziennie, aby wykąpała teściową, przebrała w czyste rzeczy, chwilę pospacerowała. Niestety, panowie nie zgadzają się na takie rozwiązanie, bo to przecież kosztuje. Wiem, że jestem wstrętna, a może tylko nienormalna?