Alzheimer babcia
: czwartek 15 sie 2013, 19:31
Witam,
Całkiem przypadkiem się tu zalogowałam;)w czerwcu zmarła moja mama na raka,pozostawiła mi babcię ,którą dotychczas się opiekowała....właściwie to razem się opiekowałyśmy.Byłyśmy we dwie...no i babcia...uzupełniałyśmy się.Teraz zostałam sama
Mama nauczyła mnie wszystkiego od kąpieli,po regularne dawanie leków...po namiary na lekarzy....jakby wszystko było zaplanowane i podane mi na tacy.Rozpiska leków i etc......szykowanie posiłków.Babcia jeśli chodzi o zdrowie fizyczne ma się ok,choć nie chętnie wychodzi na spacery,woli siedzieć w domu.Mama podjęła decyzję o opiece nad babcią (swoją)mamą sama z siebie.Na mnie spadło to ot tak po prostu,nikt nie pytał się dziewczyno dasz radę?Daję radę bo jestem silna,rodzina oprócz współczucia mi nie pomaga.Są wyrozumiali i mili pełni ciepła dla nas ,ale to wszystko.Jedyna pomoc to sąsiadka,która podaje obiad i leki babci o 13 godz,bo dotychczas pracowałam.Najgorsze za mną,bo zaraz po śmierci mamy,babcia w związku z chorobą,wypytywała gdzie ona jest?albo opowiadała nie stworzone historie o mamie,które bardzo mnie dotykały.W domu mam klamki z zamkami,żeby móc uchronić babcię,kuchenkę z zabezpieczeniem gazu.Neurolog na ostatniej wizycie poinformował mnie,że stan babci jest książkowy...obecnie zaczyna przechodzić na tryb nocny,co jest uciążliwe...zagląda do mnie ...sprawdza czy jestem,,,czy śpię....budząc mnie przy tym.Czasami ma lepsze dni czasem gorsze....jest stabilna za chwilę pobudzona i tak w kółko.Ja mam wrażenie,że życie mi umyka,staram się z całych sił podchodzić do tej sytuacji asertywnie,ale to trudne,jeśli uda mi się spotkać ze znajomymi budzą się we mnie wyrzuty sumienia,że ona jest sama w domu,dlatego moje kontakty się kończą i oddalam się od swoich przyjaciół.Marzę o tym by odpocząć,wiedząc ,że babcia ma dobrą opiekę.
Całkiem przypadkiem się tu zalogowałam;)w czerwcu zmarła moja mama na raka,pozostawiła mi babcię ,którą dotychczas się opiekowała....właściwie to razem się opiekowałyśmy.Byłyśmy we dwie...no i babcia...uzupełniałyśmy się.Teraz zostałam sama