Jak żyć swoim życiem bez wyrzutów sumienia ?
: środa 20 lis 2013, 15:47
Witam uczestników forum. Od momentu kiedy pojawiła się konieczność sprawowania przeze mnie opieki nad chorym wiedziałam, ze nie będzie łatwo. Kiedy okazało się ze jest trudniej niż myślałam znalazłam forum i od tej pory czytam kiedy potrzebuje solidnego wzmocnienia psychiki. Mój ojciec nie choruje na Alz. Niestety po kilku krytycznych niedokrwieniach i bardzo zaawansowanej miażdżycy wymaga ciągłej asysty. Z problemem zostałam sama ale nie znajdę winnych tej sytuacji ponieważ jestem jedynaczką. Dzielnie pomaga mi mój maz. Chętnie angazowalby się bardziej niestety zyskał status wroga nr 1. Ostatni rok to pasmo wielkiego niezadowolenia, ciagle pretensje i wymówki. Wszystko robimy złe ...a ja powoli zaczynam się z tym zgadzać, ponieważ opadły nam skrzydła a teraz nawet ręce wiec nie mamy specjalnej motywacji do działań. Czuje sie zmęczona, przytłoczona. Ciagle ustępstwa, manipulowania rzeczywistością zaczyna zmieniać mój charakter. Awantury, wyzwiska , uleganie kaprysom i stawianie mnie w niezrecznych sytuacjach obniża moje poczucie wartości. Ojciec dużo czyta, ogląda TV , przegląda strony www. niestety nie uznaje dyskusji. Na szczęście rozwiązaliśmy ten problem uznając dogmaty , które nam przekazuje i przytakujemy dla świętego spokoju. Chciałabym mieć wolne popołudnia , kiedy już spełnienia swoje obowiązki, chciałabym po prostu pójść do siebie i odpocząć. Ależ...nie potrafię tego zrobić. Chociaż wiem ze ojcu niczego nie brakuje wydaje mi sie ze czuje sie opuszczony (zreszta tak to sygnalizuje) . Rozmowa z nim najcześciej mnie przygnębia. Jeśli nawet w jakiejś sprawie znajdziemy consensus natychmiast pojawia sie problem wymyślony, który okazuje sie nie do rozwiązania . Następnie przez kilka dni jestem tym problemem obarczona i walkujemy błahy temat bez końca. Poradzcie jak znaleźć kawałek swojej przestrzeni poza praca aby moc bez wyrzutów sumienia regenerować siły.