moje wątpliwości...

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.
pleaseno
Posty: 3
Rejestracja: czwartek 05 cze 2014, 20:48

moje wątpliwości...

Post autor: pleaseno »

Witam wszystkich forumowiczów.

Od jakiegoś czasu mam problem z mamą. Ma duże problemu z pamięcią. Czasem zapomina całe sytuacje, które miały miejsce dzień, dwa czy kilka minut wcześniej. Np. wczoraj przyszło zawiadomienie z T-mobile, że mama zdalnie (przez telefon) zgodziła się na zmianę warunków umowy telefonicznej. Mama nie pamięta rozmowy. Zaprzecza, że takowa miała miejsce (a na pewno ktoś dzwonił bo był zapis w połączeniach odebranych). Nie wiem czy faktycznie się zgodziła na jakieś zmiany (złożyłam reklamację). W każdym razie już następnego dnia mama w ogóle nie pamięta o sprawie...
Mieszka sama. Z czynnościami codziennymi daje radę. Czasem zapomni coś kupić (ale to akurat zdarza się wszystkim). Kiepsko ogarnia wizyty lekarskie, branie leków (po prostu po jakimś czasie zapomina na co, po co i dlaczego). Staram się to kontrolować.
Ma trudności z uczeniem się nowych rzeczy - podstawowej obsługi telefonu (tłumaczyłam wiele razy jak zgłaśniać jeśli przypadkowo się ściszy, nakleiłam plaster na przycisk zgłaśniający a pomimo; tego za każdym razem mama zachowuje się jakby pierwszy raz coś takiego słyszała); bankomat jest za trudny. Nie wiem jak mam ją nauczyć obsługi glukometru bo niedawno wyszedł stan przedcukrzycowy i trzeba mierzyć kilka razy dziennie (ja mogę to zrobić raz).
Mama jest raczej pogodna i spokojna, zbyt ufna wobec obcych.

Dzisiaj byłam z mamą na kolejnej wizycie u neurologa. Mama miała po raz kolejny test z zegarem i inne pytania - wyniki nie wskazują na otępienie (faktycznie dość dobrze odpowiadała). Neurolog najlepszy w mieście (przynajmniej tak wieść głosi...) Wcześniej wykryła niedoczynność tarczycy (już ok), niedobór witaminy B12. Dziś chodziła jej po głowie depresja...
Ale moja mama depresji nie ma. Jak pisałam jest raczej pogodna, miała ciężkie życie i nigdy się nie załamała. Żyje trochę w "zwolnionym" tempie ale wychodzi z domu, lubi rozmawiać z ludźmi.
Poza tym szczerze wątpię aby depresja mogła dawać tak nasilone problemy z pamięcią...Psycholog (3 wizyty w odstępach czasowych) nic takiego nie sugerował...
Pani neurolog zdecydowanie powiedziała (choć nikt pytania nie zadał) - "to nie alzheimer". Mamie doradziła ćwiczenie pamięci - np. rozpoczęcie nauki języka obcego (taaaaa jaassssssssssssneeeeeeeeeee). Mam wrażenie, że ona nie wie o czym mówimy...Powiedziałam jej, że mama ma problem z nauczeniem się nowych czynności (skwitowała to stwierdzeniem, że jak ja ją uczę to się wcale nie dziwi ...że się stresuje - fajnie, że po 10 minutach uznała mnie za nieemapatyczną i stresującą biedną staruszkę jędzę...)

Wróciłam z tej wizyty z płaczem. Staram się jak mogę pomagać. Płacę mamie rachunki, ogarniam wizyty lekarskie (w miarę możliwości chodzę choć mama nie lubi - niestety po wizycie nic nie wie...). Rozwiązuję problemy - jak ten przytoczony z T-mobile.
Nie upieram się, że to alzheimer (oby nie) ale czy nie wydaje Wam się, że jeśli człowiek nie pamięta co działo się wczoraj, że np. otrzymał glukometr do mierzenia poziomu cukru to coś jest nie halo?
Siostra opiekuje się swoją teściową z chorobą alzheimera i ona twierdzi, że u teściowej objawy były bardzo podobne.
Wiem, że są różne typy demencji. Jak sądzicie, czy mogę zaufać neurologowi (dr nauk medycznych, ordynatorce oddziału neurologicznego), który mówi "to nie alzheimer" i doradza naukę języka obcego?
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: moje wątpliwości...

Post autor: wigi »

pleaseno pisze:Jak sądzicie, czy mogę zaufać neurologowi (dr nauk medycznych, ordynatorce oddziału neurologicznego), który mówi "to nie alzheimer" i doradza naukę języka obcego?
Czy lekarka wysłała Mamę na TK głowy albo rezonans magnetyczny? Bo jeśli nie, to w żaden sposób ufać nie można.
Tu potrzebny jest specjalista od ch. Alzheimera i chorób otępiennych...
pleaseno
Posty: 3
Rejestracja: czwartek 05 cze 2014, 20:48

Re: moje wątpliwości...

Post autor: pleaseno »

Mama miała ze 3 lat temu rezonans magnetyczny. Neurolog widziała wyniki. Teraz dała skierowanie na tomografię.
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: moje wątpliwości...

Post autor: Tomek »

Poczekaj na wyniki tomografii.
Możesz też zerknąć tutaj:
http://www.alzheimer-opiekuni.pl/forum/ ... ?f=12&t=80
pleaseno
Posty: 3
Rejestracja: czwartek 05 cze 2014, 20:48

Re: moje wątpliwości...

Post autor: pleaseno »

Tomografia dopiero w sierpniu. A jakie zmiany sugerują chorobę alzheimera? Jak są opisane?
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: moje wątpliwości...

Post autor: Tomek »

W standardowym przypadku patrzy się czy postępuje obumieranie komórek w rejonie hipokampu:
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/ ... imera.html

Ale jeśli chodzi o chorobę Alzheimera, to rozstrzygające w stu procentach jest dopiero badanie fragmentów mózgu, które wykonuje się praktycznie tylko po śmierci.
ODPOWIEDZ