problem z połykaniem
: wtorek 27 sty 2015, 19:24
Bardzo proszę o podpowiedź, jak pomóc mojej Mamie, która czasami (tzn. nie zawsze) ma problem z połykaniem. Zdarza jej się to szczególnie wtedy, gdy je w większym gronie np. podczas uroczystości rodzinnej. Czasami tak się dławi (nie krztusi!), że wypluwa protezę. Je jak chomik dokładając jedzenie w usta bez połykania.
Problem raczej nie jest natury fizycznej, choć rzeczywiście ma niedopasowane ząbki (komplikacje z zanikiem dziąseł) i osłabione mięśnie przełyku. Mama potrafi młócić bez popijania twarde herbatniki czy pokrojone jabłko, a dławić się gotowanymi mięciutkimi pulpecikami. Jedna z byłych opiekunek Mamy doradziła mi, żeby Mama jadła w samotności i - rzeczywiście! - wtedy, trzy lata temu, pomogło ( a ja podsłuchiwałam pod drzwiami
).
Od roku Mama mieszka w domu opieki i niemalże za każdym razem, kiedy przebywa u mnie - dławi się. Mam jej nie zapraszać na obiad? Byłaby zawiedziona. Chyba.
Acha, dodam, że ma robioną właśnie nową protezę - czwartą w ciągu ośmiu lat...Wątpię w skuteczność, ale trzeba próbować.
Pozdrawiam serdecznie Tonia
Problem raczej nie jest natury fizycznej, choć rzeczywiście ma niedopasowane ząbki (komplikacje z zanikiem dziąseł) i osłabione mięśnie przełyku. Mama potrafi młócić bez popijania twarde herbatniki czy pokrojone jabłko, a dławić się gotowanymi mięciutkimi pulpecikami. Jedna z byłych opiekunek Mamy doradziła mi, żeby Mama jadła w samotności i - rzeczywiście! - wtedy, trzy lata temu, pomogło ( a ja podsłuchiwałam pod drzwiami
Od roku Mama mieszka w domu opieki i niemalże za każdym razem, kiedy przebywa u mnie - dławi się. Mam jej nie zapraszać na obiad? Byłaby zawiedziona. Chyba.
Acha, dodam, że ma robioną właśnie nową protezę - czwartą w ciągu ośmiu lat...Wątpię w skuteczność, ale trzeba próbować.
Pozdrawiam serdecznie Tonia