Strona 1 z 6

Babcia z chorobą Alzheimera.

: poniedziałek 22 sie 2016, 01:28
autor: novelka
Moja babcia ma Alzheimera. Ma 90-lat. Zdiagnozowana na podstawie tomografii komputerowej.
Pierwsze objawy wg mnie zaczęły się jakieś 4 lata temu, gdy swojej prawnuczce nie pamiętając, kupiła 3 zestaw sztućców. Wówczas nikt poza mną nie zwrócił na to uwagi.
Niestety chyba najgorszy w tej chorobie jest jej syn (mój ojciec), który nie robi zupełnie nic :( Babcia mieszka sama. Jakiś czas temu pojawiły się pytania o jej matkę, która już nie żyje. A także o parę innych osób, ktore zmarły (babcia wciąż mówi, że jej nikt nie poinformował). Myliły jej się kraje. Sąsiadka znalazła ją zagubioną na ulicy (myślała, ze jest w mieście swojego dzieciństwa) i zaprowadziła do domu, dzwoniąc do mojego ojca, by jej samej nie zostawiał. Na krótko... Tata co prawda fizycznie nie ma możliwości się babcią zająć (pracuje do późna i w innym mieście), na dodatek w głupi sposób wypiera chorobę matki, twierdząc, że "jeszcze nie jest tak źle". Jakiś czas temu dodatkowo babcia rozpoczęła zbieranie śmieci. Jej dom to chlew :( jest smród i brud, wygląda jak wysypisko. Babcia popadła w obsesję chowania wszystkiego, bo "ktoś jej ukradnie". Próbowałyśmy z mamą posprzątać. Jednak na następny dzień już nie wiedziała gdzie jest i co się dzieje :( Twierdziła, że to nie jej mieszkanie. Wówczas tata stanowczo nam zakazał sprzątania. Od tej pory tata nie chce by babci sprzątać, twierdząc, że przez to choroba się pogłębia. Dodatkowo, babcia zaczęła się załatwiać w pokoju (nie trzyma moczu, nie myje się), więc strasznie cuchnie zarówno ona, jak i mieszkanie. Prosiłyśmy by ubrała chociaż wkładki, jednak odmawia :( Mam wrażenie także, ze babcia zapomina się najeść. W domu ma mnóstwo przeterminowanych rzeczy, lodówka porosła grzybem. Garnki wszystkie spalone, bo zapomina, że coś wstawił na gaz i idzie oglądać telewizor. Załatwiłam babci opiekunkę, jednak słyszę od ojca, że babcia jeszcze da sobie radę, poza tym że babcia i tak nikogo nie wpuści, bo będzie się bała, że ktoś jej coś ukradnie (jednocześnie podpisuje zmianę operatora prądu, wpuszczając go do mieszkania). Zaczęła także chować pieniądze i nie wie za chwilę, gdzie są. Tata nawet nie chce iść z babcią do banku, by podpisać pełnomocnictwo (babcia mówi, że nic nie będzie podpisywać, więc ojciec odpuszcza, mówiąc, że "przecież jej nie zmusi siłą"). Dziś z kolei była zaproszona na obiad - niestety nie pamiętała, gdzie i po co (z jakiej okazji - jej urodziny). Nie pamięta, kto gdzie mieszka. Tysiąc razy tacie się pyta, czy on też tu mieszka i czy my się znamy. Sytuacja jest patowa. Babcia zawsze miała bardzo ciężki charakter, a wszystkiego nie ułatwia nawet tata :( Czy ktokolwiek mógłby doradzić? Czuję się bezradna, bo bez zgody ojca nie możemy zrobić tam nic. Już nawet przeszło mi przez myśl, by zgłosić tą sprawę do opieki... :(

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

: poniedziałek 22 sie 2016, 08:44
autor: wigi
Witaj Novelka.
Przyznam się, że z lekkim przerażeniem przeczytałam Twój post.
Przede wszystkim zgoda Twojego Ojca nie jest tu do niczego potrzebna. Babcią absolutnie koniecznie trzeba się zająć.
Zachowanie Twojej Babci jest skutkiem choroby. Można się domyślać, że Babcia nie bierze żadnych leków. I do lekarza też regularnie nie chodzi.
Babcia w żadnym wypadku nie może mieszkać sama!
Przede wszystkim załatw pełnomoctwo bankowe dla siebie i pełnomocnictwo notarialne upoważniające Ciebie do załatwiania wszelkich spraw za Babcię (rozumiem, że jesteś pełnoletnia?). W pierwszej kolejności trzeba przejąć kontrolę nad pieniędzmi Babci i wszelkimi rachunkami (Babcia może ich już nie regulować). Trzeba też załatwić orzeczenie o niepełnosprawności. Następnie rozważ wystąpienie do sądu o ubezwłasnowolnienie Babci.
Porozmawiaj z Ojcem i powiedz mu, że skoro On nie chce się Babcią zająć to Ty to zrobisz. Powiedz mu, że się boisz, iż Babcia nie wyłączy gazu i wysadzi cały dom w powietrze (sprawa całkiem realna), że Babcia wyjdzie z domu tak, że żadna sąsiadka jej nie zauważy i coś się jej stanie. Możesz przygotować różne artykuły gazetowe na ten temat. Postrasz Ojca, że jeżeli zgłosisz sprawę do GOPSu to może zostać ukarany za niezajęcie się swoją Matką.
To tak na szybko.

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

: poniedziałek 22 sie 2016, 11:12
autor: novelka
Wigi, witaj!
Niestety tata strasznie utrudnia nam tą sprawę. Nie mam dostępu do mieszkania babci, bo tylko tata ma klucze. Nie wiem, w tym bałaganie, gdzie babcia ma dokumenty :( Pełnomocnictwo bankowe jest na ojca. Nie ma na pewno pełnomocnictwa notarialnego. Do lekarza tata ją zabiera. Niestety babcia ma też dodatkowo tętniaka, a lekarstwa na alzheimera strasznie jej podwyższały ciśnienie, wiec lekarz neurolog kazał odstawić, wybierając mniejsze zło.
Niestety do taty żadne argumenty, że coś się stanie nie przemawiają. Faktem jest, że babcia ma dni lepsze i gorsze... Jednego dnia jest w miarę, drugiego jest totalna katastrofa. Co dzień przychodzi tam pielęgniarka, by mierzyć babci ciśnienie i ja nie mogę sobie wyobrazić, że ona patrzy na to, w jakim (przepraszam, ale nazwać się tego inaczej nie da), syfie mieszka babcia. Doszło do tego nietrzymanie moczu. Babcia siusia, gdzie popadnie (wczoraj zsiusiała się na fotel pasażera w aucie), ale tata wciąż ma wymówki "a to zapomniała, a to majtki źle podciągnęła". Mi się wydaje, że ona nie wie czasami po co idzie do łazienki. Siusia też w łóżko i pod łóżko :( Ostatnio w jej łazience znalazła moja mama jedzenie sprzed pół roku schowane pod wanną. Niestety, jak wspomniałam, tata nie daje sobie przetłumaczyć, że trzeba posprzątać, bo twierdzi, że babci się pogorszy.... :(

ja naprawdę nie wiem, jak to rozwiązać. Boje się imiennie zgłosić sprawę do GOPSu, bo nie wiem, ja mój ojciec zareaguje. Mogę jakoś anonima wysłać? Jakie będą konsekwencje dla babci i dla taty? Jak tym moim ojcem "wstrząsnąć" ? :(

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

: poniedziałek 22 sie 2016, 12:08
autor: wigi
Zaraz. Najpierw wyżej napisałaś, że Twój Tata nie ma pełnomocnictwa bankowego Babci. Teraz piszesz, że ma.
Do Babci przychodzi pielęgniarka. To kto jej otwiera drzwi? Sama Babcia otwiera pielęgniarce? Skoro tak, to dlaczego Tobie potrzebne są klucze, by odwiedzić Babcię??

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

: poniedziałek 22 sie 2016, 13:00
autor: novelka
Ma pełnomocnictwo w banku jeśli chodzi o jakąs lokatę (przed chwilą dopytałam mamy, przepraszam, że wprowadziłam w błąd). Chodzi o chyba wpłacanie renty na konto (babcia nie ma konta w banku, tylko tą lokatę z zerowym wkładem) - tego tata nie chce załatwić, a w ZUSie i w banku powiedzieli mu, że musi przyjść z babcią, bo babcia nie jest ubezwłasnowolniona, a babcia stwierdziła,że nigdzie nie pójdzie, nic nie podpisze i tyle. Tata stwierdził, że siłą nie zmusi. Czy to można zrobić bez babci, może urzędnicy sami nie wiedzą?
Z pielęgniarką to jest komedia. Przychodzi o godzinie 15. Tata o godzinie 14:50, dzwoni, że zaraz będzie pielęgniarka i ma jej otworzyć. Jak tata zapomni lub nie może, nie otworzy, bo zapomniałam dodać, że babcia od 30-lat kiepsko słyszy. (tylko głośne dziwięki, nie ma aparatu, bo nie chce nosić). Wtedy pielęgniarka dzwoni do ojca, że się dostać nie może, i tata do babci na telefon, który przeważnie ma przy sobie. Kiedyś, nie było z tym problemu - nawet wpuszczała akwizytorów itp. Po pierwsze ciężko by mi było bez taty w tym bałaganie coś znaleźć, naprawdę. Po drugie chyba nieźle bym się naraziła knując coś za jego plecami. Po trzecie, jeśli dzieci żyją (ma 2 synów, drugi syn ma totalnie w ... babcię), czy ktokolwiek by chciał ze mną gadać? Nie jestem opiekunem prawnym i być nim nie mogę... Problem w tym, jak ojca do tego wszystkiego przekonać, nie mam już siły, moja mama w ogóle... :(

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

: poniedziałek 22 sie 2016, 13:53
autor: wigi
Sprawę przekazywania emerytury/renty na konto można załatwić poprzez pelnomocnictwo notarialne, z tym, że w dokumencie notarialnym muszą być wpisane wszystkie dane (nr konta bankowego itp). Notariusz może przyjść do domu, ale dokument musi Babcia podpisać w obecności notariusza. Pełnomocnik notarialny nie jest opiekunem prawnym. Opiekuna prawnego wyznacza sąd w czasie procesu o ubezwłasnowolnienie. Może nim zostać ktokolwiek.
Pelnomocnikiem notarialnym też może zostać ktokolwiek.
Musisz porozmawiać z Ojcem. Możesz poprosić o wsparcie lekarza POZ (tego, który stale opiekuje się Babcią). Pielęgniarka środowiskowa, która przychodzi do Babci zdaje mu przecież relacje i wie, jak sytuacja wygląda.
Choroba Alzheimera jest chorobą postępującą, więc nie będzie lepiej tylko coraz gorzej.

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

: poniedziałek 22 sie 2016, 17:33
autor: novelka
Czyli np. może być to nr konta ojca? I wtedy notariusz i pełnomocnictwo notarialne? Przepraszam, że tak dopytuję, ale mam wrażenie, że jak ojcu nie nakieruję odpowiedniej ścieżki, to sam nic nie zrobi, a sama mam małe dziecko, męża w delegacji i nie mam jak wszędzie biegać... Niestety, ja mam wrażenie, że tata tej choroby nie rozumie. Dla niego lepszy dzień babci, to objaw, że choroba się cofa. Ale my wiemy, że za tydzień może być tak, że babcia znów nie będzie wiedziała, gdzie jest, w jakim kraju mieszka i czy jej matka żyje, czy nie :cry: Lekarz POZ nie może z nami rozmawiać, bo tylko tata jest upoważniony do dokumentacji medycznej i informacji.

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

: poniedziałek 22 sie 2016, 22:17
autor: wigi
novelka pisze:Czyli np. może być to nr konta ojca? I wtedy notariusz i pełnomocnictwo notarialne?
Nie. To musi być konto Babci. Ale np. Ojciec może być współwłaścicielem konta. Babcia nie ma konta w banku? Jeśli nie ma to niestety trzeba ją zawieźć do banku, żeby podpisała dokumenty.
Można też tylko załatwić pełnomoctwo na poczcie na odbiór pieniędzy.
Problem polega na tym, że "z doskoku" Babci można nie przekonać do wyjazdu. Ktoś z rodziny musiałby z Babcią zamieszkać, by wszystko ogarnąć.
novelka pisze:Lekarz POZ nie może z nami rozmawiać, bo tylko tata jest upoważniony do dokumentacji medycznej i informacji.
To nie tak. Idziesz do lekarza nie po informację tylko po to, by poinformować go co się dzieje z Babcią, prosić go o pomoc i porozmawianie z Ojcem. Zadzwoń do lekarza, powiedz jaki masz problem w związku z Babcią i poproś o rozmowę.
Spróbuj też podsunąć Ojcu jakieś materiały na temat choroby Alzheimera, żeby sobie poczytał.

Aha, jeśli chodzi o nietrzymanie moczu to dla babci lepsze od wkładek będą jednorazowe majtki chłonne. One się wkłada, jak majtki, więc chory nie widzi różnicy. Trzeba tylko pilnować, by majtki były systematycznie wymieniane.
Dla chorych na Alzheimera jest refundacja NFZ 60 szt na miesiąc (zamiennie wkładki urologiczne, majtki chłonne, pieluchomajtki albo podkłady)

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

: niedziela 04 wrz 2016, 14:43
autor: thelon
Novelka.

Problem jest poważniejszy, niż ci się wydaje.
Na pewnym etapie choroby chory wymaga opieki 24h na dobę (dosłownie) - chociażby dla tego że przestanie umieć chodzić.
Opiekę trzeba organizować już, tak samo jak przystosowanie mieszkania do potrzeb osoby chorej.

Wybór jest prosty - albo przejmiesz kontrolę, albo babcia umrze, bo nie będzie w stanie o siebie zadbać (chory zapomina również jak się chodzi, przełyka etc)
To tak jak z małym dzieckiem - zostawisz samo sobie dziecko które ma 10 lat? 5? 3? 1? -a tak właśnie cofa się osoba chora na Alzheimera.

Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Thelon

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

: poniedziałek 05 wrz 2016, 18:02
autor: novelka
Mylisz się. Ja nie mogę za bardzo nic. "Opiekę" nad babcią sprawuje ojciec :( Niestety, a on nam na zbyt wiele nie pozwala. Mama znalazła opiekunkę, ale tata nie pozwolił jej nawet wejść do domu. Mówi (od 2 tygodni), że musi babci się spytać czy chce pomocy... Teraz ojciec w sumie prawie co dzień po pracy u niej siedzi (chociaż tyle mogę zrobić), ale wg mnie to za mało... Ja sie babcią nie mogę zająć - nie mam jak (jestem sama z dwojką malych dzieci, mąż za granicą, sama nawet nie mam pomocy przy dzieciach). Próbuję z ojcem gadać, że albo opieka 24h na dobę, bądź jakiś zakład (ale o opcji nr 2 - ojciec nawet nie chce słyszeć). Co ja mogę? Bez zgody ojca nie mogę nic! Nie mam babci dokumentów, kluczy do mieszkania, niczego... Od ojca mam wziąć siłą? Czy ukraść, by zrobić cokolwiek wbrew jego woli???
Poza tym babcia od jakiegoś czasu ma fobię, że ktoś coś jej kradnie. Chowa nam wszystko do toreb, nie wiadomo gdzie :( Wczoraj zakluczyła drzwi na 4 spusty. Ojciec musiał je wyważać. Mowi także, ze ona widzi w nocy osoby, które chodzą po jej mieszkaniu, trzaskają drzwiami itp., a to niemożliwe. Czy w chorobie Alzheimera zdarzają się halucynacje???