Strona 1 z 1
Prośba o pomoc
: środa 18 lip 2018, 18:19
autor: Agatastef
Witam serdecznie. Mam na imię Agata i moja babcia choruje na Altzhaimera. Na codzień babcią zajmuje się moja mama ale ja też pomagam bardzo często. Dziś zdarzyła sie bardzo kiepska sytuacja. Do babaci przyjechała moja ciocia Babci córka. Babcia jest osoba niewidząca i niestety coraz mniej kojarzy ale jeszcze w dobre dni jakos funkcjonuje. Ciocia przyjechała z innego mista i żegnając sie powiedziała babci ze nie moze zostać bo ja i moja mama traktujemy ją jak zlodzeja, że musi z własnym obiadem przyjezdZac. Od 3 lat ciocia pojawi sie raz do roku jak gość i nie pomaga nam w żaden sposób a teraz narobiła takiego rabanu, ze babcia zaczęła moja Mame i mnie oskarżać o to ze wyrzucamy ciotkę z domu. Nie wiem w jaki sposób wytłumaczyć babci ze to ciotka nie chciała zostać a te słowa były powiedziane specjalnie zeby zrobic babci mentlik w głowie.
Nie wiem czy moja opowieść jest czytelna i zrozumiała ale pisze ja z łzami w oczach bo nie rozumiem podłości. Jak mozna cos takiego powiedziec i po prostu wyjść. Co zorbic przemilczeć, tłumaczyć ?
Pozdrawiam
Re: Prośba o pomoc
: środa 18 lip 2018, 19:46
autor: wigi
Agatastef pisze:Ciocia przyjechała z innego mista i żegnając sie powiedziała babci ze nie moze zostać bo ja i moja mama traktujemy ją jak zlodzeja, że musi z własnym obiadem przyjezdZac.
Od 3 lat ciocia pojawi sie raz do roku jak gość i nie pomaga nam w żaden sposób a teraz narobiła takiego rabanu, ze babcia zaczęła moja Mame i mnie oskarżać o to ze wyrzucamy ciotkę z domu. Nie wiem w jaki sposób wytłumaczyć babci ze to ciotka nie chciała zostać a te słowa były powiedziane specjalnie zeby zrobic babci mentlik w głowie.
Nie wiem czy moja opowieść jest czytelna i zrozumiała ale pisze ja z łzami w oczach bo nie rozumiem podłości. Jak mozna cos takiego powiedziec i po prostu wyjść. Co zorbic przemilczeć, tłumaczyć ?
Witaj,
Agata
Proponuję nic Babci nie tłumaczyć. Po prostu starać się odwrócić uwagę Babci i zająć ją czymś innym. Babcia jutro o całym zdarzeniu zapomni.
Natomiast z ciocią trzeba ostro porozmawiać, bo w taki sposób absolutnie nie może się zachowywać wobec chorej.
Re: Prośba o pomoc
: czwartek 19 lip 2018, 17:59
autor: Agatastef
Babcia nadal na mnie i mame obrazona. Ciocia nie widzi problemu ponieważ nie rozumie choroby. Czy mozemy w tej sytuacji nie pozwalać kontaktować sie cioci z Babcia ?
Re: Prośba o pomoc
: czwartek 19 lip 2018, 20:39
autor: wigi
Agatastef pisze:Babcia nadal na mnie i mame obrazona.
Trzeba próbować babcię udobruchać. Czymś co lubi. Pokazać Babci, że Wam na niej zależy.
Agatastef pisze:
Ciocia nie widzi problemu ponieważ nie rozumie choroby.
To nie jest kwestia tego, że ciocia nie rozumie choroby. Ewidentnie "posłużyła się" Babcią, by zrobić Wam (Twojej mamie) na złość.
Agatastef pisze:Czy mozemy w tej sytuacji nie pozwalać kontaktować sie cioci z Babcia ?
Sama napisałaś wyżej, że ciocia przyjeżdża raz na rok. Trzeba wykorzystać ten czas, by wyjaśnić w pełni o co ciocia ma pretensje do Was, a raczej do Twojej mamy. Bo z całą pewnością o coś ma pretensje.
Ciocia ma pełne prawa, by widywać się ze swoją Mamą. Ale nie ma prawa kłamać i manipulować nią.
Re: Prośba o pomoc
: czwartek 19 lip 2018, 21:06
autor: Agatastef
Niby to takie wszystko proste. Ale babcia ma 92 lata nie rozumie juz prawie nic do tego wszystkie przestaje widziec. Ciotka ma pretensje o to ze to ja dostane mieszknie po dziadkach oa nie ona. Nie wiesz o co chodzi to chodzi o pieniądze. Wczoraj Ciocia wykorzystała moja babcie przeciwko Mamie i mnie i niestety zrobi to kolejny raz jak tylko bedzie miała taka możliwość. Nigdy w zyciu nie podejrzewałam ze dotknie nas cos takiego. Moja cudowna Babcia która niebo wszystkim przychyliła jak był zdrowa teraz jest wykorzystywana przez kogos kto przyjeżdża od czasu do czasu. Niby wiem ze ma prawo widywać Mame ta moja ciocia ale co jesli zrobi to kolejny raz, co jesli znów ja skrzywdzi chcąc siebie wybielić.
Jak sobie teraz to wszystko analizuje Ciotka skłóciła cała rodzine swojego męża z nikim nie maja kontaktu, jej własny syn przestaje sie z ni widywać bo za każdym razem robi mu jakies akcje, mam wrazenie ze o jest chora kobieta ! Moja mama jest z babcia 24h na dobe procz mojej małej pomocy ( pracuje wychowuje dziecko) i pomocy mojego taty ( rok po przeszczepie nerki) jest z babcia zawsze od prawie roku i ona ma jeszcze zgadzać sie na kontakty Babci z ta kobieta ? Moze jak emocje opadną to bede myślała inaczej ale na chwile obecna miałabym ochotę wykrzyczeć jej ze ma zniknąć z naszego życia !
Re: Prośba o pomoc
: piątek 20 lip 2018, 08:44
autor: wigi
Agatastef pisze: Ciotka ma pretensje o to ze to ja dostane mieszknie po dziadkach oa nie ona.
Aha. Ciocia czuje się wykołowana przez Twoją mamę i stąd taka jej reakcja. No cóż, proponuję jednak dogadać się jakoś z ciocią.
Niezależnie od tego czy mieszkanie zostało przekazane, jako darowizna czy jako zapis testamentowy cioci należy się po śmierci Babci zachowek. Może również podważać sądownie tę darowiznę czy zapis testamentowy.
Lepiej więc nie iść na udry z ciocią tylko spróbować się dogadać.
Re: Prośba o pomoc
: piątek 20 lip 2018, 14:35
autor: Agatastef
Mieszkanie za ich zgoda ale tylko ustna zostało przepisane na mnie prawie 10 lat temu jak żył jeszcze moj dziadek i oby dwoje z babcia jeszcze „trzeźwo” myśleli. Byłam przy rozmowie bo dziadek chciał im dać pieniądze a Oni powiedzieli ze i tak tu mieszkać nie beda a pieniędzy nie chca. Moja umowa z dziadkiem była taka ze jak sprzedam mieszkanie po ich śmierci mam piniedzmi podzielić sie z Kuzynem, oni o tym nie wiedzą bo dziedek prosił mnie zeby tego nie mowic. Poza tym jak tylko dla pieniędzy ma sie ktos Babcia opiekować to ja dziękuje bardzo. Mieszkanie najchętniej oddałabym w darowiźnie komuś biednemu bo nie zależy mi na tym zeby wzbogacić sie na śmierci rodziny
Re: Prośba o pomoc
: środa 26 gru 2018, 08:28
autor: Johanna
Normalne tak to wygląda ale skoro mieszkanie zapisali tobie i wolą ich było po sprzedaży dać połowę kuzynowi to tak zrób i tyle. Nie słuchaj nikogo i nie denerwuj się tym co mają do powiedzenia osoby trzecie.