Strach przed własnym odbiciem np.: w lustrze...
: poniedziałek 19 mar 2012, 19:00
Pod koniec choroby zaczynają być kłopoty z .. odbiciem w szklanych powierzchniach ( szyba w drzwiach , lustra, okna etc.)
W różnym momencie (u każdego chorego to jest trochę indywidualny objaw - kiedy pojawia się - lecz zawsze to następuje tak jak zresztą temat omamów i halucynacji ) chory zaczyna najpierw rozmawiać ze swoim odbiciem a z czasem zaczyna bać się własnego widoku w lustrze ...
Sama spokojna rozmowa z odbiciem w lustrze - to sygnał że za "chwilkę " będzie trzeba pozasłaniać wszelkie powierzchnie szklane w domu. Powodem zachowania jest to : że chory własne odbicie traktuje jak osobę obcą ... stąd prowadzi rozmowy lecz z czasem osoba z lustra przestanie być "przyjacielem" dlatego konieczne jest zasłanianie luster .
Podobnie jest wieczorami gdy np.: nie zasłoni się okna w pokoju chorego a na zewnątrz jest ulica mocno oświetlona lub jest burza na dworze - cienie padające w pokoju chorego wieczorami powodują strach , przez to chory nie może usnąć i zaczyna się "spirala nocnych strachów ".
Warto o tym pamiętać gdy chory jest w mocno zaawansowanym stadium lub na początku ostatniego stadium choroby ...
Warto powiedzieć tu że ostatnie dwa etapy choroby to głównie ogromny strach > Gdy chory wchodzi w mocno zaawansowany etap nie poznaje już nikogo i niczego z otoczenia dlatego tak wiele najprostszych zmian w otoczeniu powoduje tak ogromny strach ( tu zaliczyć trzeba tłok na ulicy, hałas, nadmiar sztucznego światła, lustra, gwałtowne ruchy - np.: opiekuna , podniesiony głos ( chory na tym etapie jest bardzo wyczulony na ton głosu...)
W wielu przypadkach to niestety czas bardzo łatwego wpadania w panikę.
"Spirala strachu" jest częstym objawem lecz to jest indywidualna reakcja chorego - pokazuje się w różnym momencie i w różnym natężeniu.
Pisę o tym bo warto :
1. wiedzieć co zrobić gdy...
2. jak zapobiec totalnej panice i choć ociupinę zmniejszyć panikę ...
W różnym momencie (u każdego chorego to jest trochę indywidualny objaw - kiedy pojawia się - lecz zawsze to następuje tak jak zresztą temat omamów i halucynacji ) chory zaczyna najpierw rozmawiać ze swoim odbiciem a z czasem zaczyna bać się własnego widoku w lustrze ...
Sama spokojna rozmowa z odbiciem w lustrze - to sygnał że za "chwilkę " będzie trzeba pozasłaniać wszelkie powierzchnie szklane w domu. Powodem zachowania jest to : że chory własne odbicie traktuje jak osobę obcą ... stąd prowadzi rozmowy lecz z czasem osoba z lustra przestanie być "przyjacielem" dlatego konieczne jest zasłanianie luster .
Podobnie jest wieczorami gdy np.: nie zasłoni się okna w pokoju chorego a na zewnątrz jest ulica mocno oświetlona lub jest burza na dworze - cienie padające w pokoju chorego wieczorami powodują strach , przez to chory nie może usnąć i zaczyna się "spirala nocnych strachów ".
Warto o tym pamiętać gdy chory jest w mocno zaawansowanym stadium lub na początku ostatniego stadium choroby ...
Warto powiedzieć tu że ostatnie dwa etapy choroby to głównie ogromny strach > Gdy chory wchodzi w mocno zaawansowany etap nie poznaje już nikogo i niczego z otoczenia dlatego tak wiele najprostszych zmian w otoczeniu powoduje tak ogromny strach ( tu zaliczyć trzeba tłok na ulicy, hałas, nadmiar sztucznego światła, lustra, gwałtowne ruchy - np.: opiekuna , podniesiony głos ( chory na tym etapie jest bardzo wyczulony na ton głosu...)
W wielu przypadkach to niestety czas bardzo łatwego wpadania w panikę.
"Spirala strachu" jest częstym objawem lecz to jest indywidualna reakcja chorego - pokazuje się w różnym momencie i w różnym natężeniu.
Pisę o tym bo warto :
1. wiedzieć co zrobić gdy...
2. jak zapobiec totalnej panice i choć ociupinę zmniejszyć panikę ...