Leżący podopieczny-czyli wszystko co w tym etapie dzieje się
Re: Leżący podopieczny-czyli wszystko co w tym etapie dzieje
ja mam też duży problem z" przymusem chodzenia". Doszło do tego ,że nawet posiłki muszę podawać na stojąco, próby posadzenia mamy na krześle, fotelu kończą się płaczem i krzykiem no i oczywiście zero jedzenia wtedy , jest to okropnie uciążliwe, a czasem wygląda komicznie kiedy praktycznie ją gonię po kuchni z talerzem jedzenia,nieraz mama potrafi przechodzić cały dzień a czasem i kawałek nocki.
wino koloru żółtego nazywane jest białym, ponieważ jest robione z zielonych winogron...
Re: Leżący podopieczny-czyli wszystko co w tym etapie dzieje
Wiem jak to wygląda. Moja podopieczna potrafiła przechodzić cały dzień i całą noc, oczywiście nie sama, bo jest bardzo słabiutka, więc prowadzaliśmy ją z moim partnerem na zmianę. Oczywiście my chodziliśmy na "wstecznym biegu" czyli tyłem, żeby trzymać mamę za ręce i patrzeć gdzie idzie, bo często, gęsto szła z zamkniętymi oczami. Po kilku takich 48 godzinnych maratonach w chodzeniu, gdy my i ona podpieraliśmy się wszyscy nosami a mama błagała, że nie chce już chodzić, ale po posadzeniu natychmiast zrywała się z powrotem, pobiegłam do psychiatry, który opiekuje się mamą i on przepisał nam krople o nazwie "Haloperidol" 10 ml. Podajemy mamie po 15 kropli trzy razy dziennie i wreszcie chodzenie jest już opanowane....prowadzamy mamę tak z kilkanaście razy na godzinę a nie non stop na okrągło i teraz i ona i my nie jesteśmy tym tak umęczeni
No, ale jak z tym się udało to zrobiła się ta odleżyna na pięcie ( pomimo materaca przeciwodleżynowego i intensywnego ruchu mamy przez ostatnie miesiące) i daje jej się bardzo we znaki. Chodzenie teraz wiąże się z ogromnym bólem i choć naświetlamy tą piętę prawie non stop to efekt przeciwbólowy jest mały. Potrzebna jest interwencja chirurgiczna ale muszę chyba zmusić lekarza, żeby dał zlecenie na transport i skierowanie do poradni, bo sam z siebie się nie kwapi, choć mu wielokrotnie pokazywałam tą piętę przy okazji wizyt domowych. Porozmawiaj z lekarzem prowadzącym i być może i Twojej mamie te kropelki pomogą opanować to chodzenie
Pozdrawiam cieplutko 
Re: Leżący podopieczny-czyli wszystko co w tym etapie dzieje
Akki profilaktycznie możesz stosować http://www.doz.pl/apteka/p7181-PC_30_V_ ... nom_100_ml może znasz? Niewielką ilość wciera się w miejsca narażone, np. pięty. Ziołowy preparat, bardzo dobry, sprawdzony, cały czas używamy, teraz na wszelki wypadek. Moja mama miała odleżynę na pięcie po szpitalu, jak jeszcze nie miała materaca (był wcześniej niepotrzebny).akki56 pisze:(...) No, ale jak z tym się udało to zrobiła się ta odleżyna na pięcie ( pomimo materaca przeciwodleżynowego i intensywnego ruchu mamy przez ostatnie miesiące) i daje jej się bardzo we znaki. Chodzenie teraz wiąże się z ogromnym bólem i choć naświetlamy tą piętę prawie non stop to efekt przeciwbólowy jest mały. Potrzebna jest interwencja chirurgiczna ale muszę chyba zmusić lekarza, żeby dał zlecenie na transport i skierowanie do poradni, bo sam z siebie się nie kwapi, choć mu wielokrotnie pokazywałam tą piętę przy okazji wizyt domowych (...)
Re: Leżący podopieczny-czyli wszystko co w tym etapie dzieje
Dzięki za podpowiedź Rafale ale na PC-300 to już chyba jest za późno. Pięta jest cała czarna, twarda i wokół jest mocno czerwony obrzęk. Odleżyna zrobiła się pomimo, wcześniejszego stosowania właśnie tego preparatu ( choć idealnie się sprawdza w stosowaniu na pośladki) i spania mamy na materacu przeciwodleżynowym. Na noc podnosimy część łóżka z nogami do góry, a pod pięty podkładamy krążki przeciwodleżynowe i mimo tych zabezpieczeń niestety nie udało nam się mamy ustrzec przed odleżyną. Mama w ciągu dnia więcej chodzi ( z naszą pomocą) niż siedzi a to wszystko dzieje się chyba dlatego, że siada (pomimo leków) krążenie. W tej chwili boję się tylko tego, żeby z tej martwicy w pięcie nie wdała się infekcja całego organizmu.
Re: Leżący podopieczny-czyli wszystko co w tym etapie dzieje
Akki spróbujcie skonsultować to z innym lekarzem jeżeli jest taka możliwość. Chociażby tutaj możesz sobie zerknąć na stopnie zaawansowania odleżyny:
http://www.far.malopolska.zax.pl/pdf/Br ... lezyny.pdf a wcześniej w tym samym temacie możesz zobaczyć wpisy Wiosny, by zobaczyć jak poważny jest to problem.
Monika, na nocne wędrowanie spróbujcie może z melatoniną: http://www.alzheimer-opiekuni.pl/forum/ ... ?f=11&t=61. Nie gwarantuję, że wyeliminuje ona problem ale może chociaż zadziała na tyle sedacyjnie (ujspokajająco), że przyniesie to korzystny efekt. Gwarancji nie ma ale spróbować warto.
http://www.far.malopolska.zax.pl/pdf/Br ... lezyny.pdf a wcześniej w tym samym temacie możesz zobaczyć wpisy Wiosny, by zobaczyć jak poważny jest to problem.
Monika, na nocne wędrowanie spróbujcie może z melatoniną: http://www.alzheimer-opiekuni.pl/forum/ ... ?f=11&t=61. Nie gwarantuję, że wyeliminuje ona problem ale może chociaż zadziała na tyle sedacyjnie (ujspokajająco), że przyniesie to korzystny efekt. Gwarancji nie ma ale spróbować warto.
Więcej informacji:
http://www.youtube.com/watch?v=dCp8mztMP8M
http://www.youtube.com/watch?v=dCp8mztMP8M
Re: Leżący podopieczny-czyli wszystko co w tym etapie dzieje
Z "przymusem wędrowania" zetkneliśmy się i my. Trwało to u nas ok. 2-3 lat. Byliśmy wykończeni. Zwłaszcza jak Babcia już ledwo chodziła, a nie dawała się posadzić. Wtedy oprócz chodzenia trzeba było jeszcze podtrzymywać Babcię.
Jeśli chodzi o odleżynę to czy macie możliwość wezwania do domu dermatologa czy chirurga? Oni się lepiej znają niż lekarz pierwszego kontaktu.
Na rany czarne 4 lub 5 stopnia skutecznym opatrunkiem jest żel hydrokoloidowy czyli opatrunki takie jak Aquagel, Kik Gel, IntraSite Gel, Smith & Nephew, Hydrosorb, Hartmann.
Dostałam takie wytyczne:
Na rany czarne 4 lub 5 stopnia skutecznym opatrunkiem jest żel hydrokoloidowy czyli opatrunki takie jak Aquagel, Kik Gel, IntraSite Gel, Smith & Nephew, Hydrosorb, Hartmann.
Na rany zółte opatrunkami polecanymi są dekstranomery czyli Debrisan, Pharmacia Acu - coś tam, Iodosorb, perstorp Pharma. Na rany czerwone które ziarninują opatrunki alginianowe czyli Kaltostat, ConvaTec,Kaltogel, ConvaTec, Sorbsan, Pharma-Plast, Sorbalgon, Hartmann.
Na różowe juz prawie zagojone odleżyny jest opatrunek hydrokoloidowy Aquagel, Kik Gel,
IntraSite Gel, Smith & Nephew, Hydrosorb, Hartmann.
Jeśli chodzi o odleżynę to czy macie możliwość wezwania do domu dermatologa czy chirurga? Oni się lepiej znają niż lekarz pierwszego kontaktu.
Na rany czarne 4 lub 5 stopnia skutecznym opatrunkiem jest żel hydrokoloidowy czyli opatrunki takie jak Aquagel, Kik Gel, IntraSite Gel, Smith & Nephew, Hydrosorb, Hartmann.
Dostałam takie wytyczne:
Na rany czarne 4 lub 5 stopnia skutecznym opatrunkiem jest żel hydrokoloidowy czyli opatrunki takie jak Aquagel, Kik Gel, IntraSite Gel, Smith & Nephew, Hydrosorb, Hartmann.
Na rany zółte opatrunkami polecanymi są dekstranomery czyli Debrisan, Pharmacia Acu - coś tam, Iodosorb, perstorp Pharma. Na rany czerwone które ziarninują opatrunki alginianowe czyli Kaltostat, ConvaTec,Kaltogel, ConvaTec, Sorbsan, Pharma-Plast, Sorbalgon, Hartmann.
Na różowe juz prawie zagojone odleżyny jest opatrunek hydrokoloidowy Aquagel, Kik Gel,
IntraSite Gel, Smith & Nephew, Hydrosorb, Hartmann.
Re: Leżący podopieczny-czyli wszystko co w tym etapie dzieje
Fajnie Aniu, że się dzielisz tą wiedzą, bo ciężko było coś konkretnego znaleźć.
Więcej informacji:
http://www.youtube.com/watch?v=dCp8mztMP8M
http://www.youtube.com/watch?v=dCp8mztMP8M
Re: Leżący podopieczny-czyli wszystko co w tym etapie dzieje
U mojej babci również zrobiła się czarna odleżyna. Szukałam informacji w internecie i natrafiłam na innym forum ciekawą wypowiedź (forum SLA/MND), poniżej wklejam cytat:
Cytat z forum: http://mnd.pl/forum/index.php?topic=845.25;wap2
Wg mnie bardzo dobre rady. I przystępnie opisane.Stopniujemy w różnych skalach, ale w najpopularniejszej skali Torence'a.
1. Najpierw na "czerwona odleżyna":
Ta z zaczerwienieniem, to :
- jeśli po ucisku palcem zaczerwienienie blednie to I stopień,
- jeśli zaczerwienienie nie blednie to II stopień- na oba stopnie możesz przykleić opatrunek hydrokoloidowy - są różne firmy i różne ceny, ja podam Ci te, które najczęściej używam i najbardziej lubię, ale nie mówię, że inne są złe - Granuflex lub Hydrocoll. Są różne rozmiary więc musisz go dostosowac do rozmiaru zmiany.
Musi poza zmianę (odleżynę) wystawać około 1 cm.
Zanim zakleicie odleżynkę dokładnie dwukrotnie spryskaj zmiane i okolicę octaniseptem. Potem osusz delikatnie gazikiem jałowym i przyklej opatrunek hydrokoloidowy.
Opatrunek może pozostać na odleżynce do 7 dni ale wszystko zależy od odleżyny.
Sam zauważysz kiedy musisz go zmienić. Na tym naklejonym plastrze będzie robił się taki jaśniejszy bąbel. Jak będzie juz dochodził do końców opatrunku to należy go odkleic i zmienic na nowy.
Opatrunki hydrokoloidowe są łatwe w uzyciu dla "laika" i dlatego je polecam.
Ponadto chronią skórę od dodatkowych otarć.
2. Co do odleżynki czarnej to nie mam niestety tak optymistycznych wieści.
Bez oglądnięcia nie określę Ci dokładnie stopnia odleżyny ale na pewno
kolor czarny świadczy o martwicy.
Jeśli mówisz, że nie ma rany to jest to martwica sucha. Pod nią jest rana.
W zależności jak głęboko sięga taki jest jej stopień- ale co najmniej to III stopień odlezyny.
Tu leczenie jest trudniejsze i bardziej czaso- i pracochłonne ale jak najbardziej od wyleczenia.
Należy zacząć od rozpuszczenia i usunięcia tej martwiej tkanki. Pod nią dopiero będzie żywa tkanka, którą będziemy leczyć. Często opiekunowie i chorzy mówią ze przeciez jak usuniemy martwice to zrobi się rana. Niestety- pod martwica nic się nie wyleczy!
Martwice trzeba rozpuścić jakimś opatrunkiem hydrożelowym- ma w sobie dużo wody i spowoduje, że ta czarna tkanka zacznie sie rozpływać, najpierw w żółtą tkankę matwiczą ( martwice rozpływną) i potem gazikiem usuniecie ją z rany.
Ja używam dwa rodzaje opatrunków hydrożelowych - albo płytkę Aquagel albo Granugel- taki żel w tubce.
Jesli chcesz uzyć aquagelu w płytce ,to pamiętaj aby tak przyciąc płytkę aby tylko dotykała czarnej częsci, na to nałóż gaziki jałowe i zaklej plastrem np. cosmoporem lub omnifixem czyli takim "oddychajacym".
Trzeba to zmieniac codziennie do rozpuszczenia martwicy.
Jeśli użyjesz hydrożelu w tubce Granugel, to nałóż żel także tylko na czarną skórę a na to przyklej opatrunek, który nie wypuści wilogoci np. Granuflex Thin, Hydrocoll thin- taki cieniutki. To także zmieniaj co 24 godziny.
Jak już rozpłynie się czarna martwica to następnym procesem leczenia będzie juz leczenia rany. Ale to pewnie za jakis tydzień. Wtedy dobrze jest stosowac opatrunki ze srebrem, które tu wymieniłeś: jeśli rana mało sączy czyli jest sucha to Atrauman Ag a jeśli sączy dużo czyli wypływa z niej wysięk ( wydzielina) to Aquacel Ag. Srebro zabezpiecza przed infekcją. Każdy opatrunek ze srebrem musisz zabezpieczyc gazikami i opatrunkiem zewnętrznym ( okluzyjnym) czyli np. wymienianym juz cosmopor-em lub omnifix-em.
Cytat z forum: http://mnd.pl/forum/index.php?topic=845.25;wap2
Re: Leżący podopieczny-czyli wszystko co w tym etapie dzieje
Od jakichś 3 tygodni zauważyłam, że na nogach mojej Mamy zaczęły odznaczać się bąble z materaca przeciwodleżynowego. Bardziej dotyczy to łydek. Najpierw myślałam, że pompa coś szwankuje, ale wszystko jest ok. Zmniejszyłam ciśnienie w materacu na tyle na ile można było, żeby na plecach i pupie nie było zaczerwienień - jest troszkę lepiej, ale nie za dużo. Dotyczy to bardziej prawej nogi. Dziś była u Mamy rutynowo lekarka i stwierdziła, że to przez to, że Mamie puchną nogi. Ja jakoś nie zauważyłam, żeby spuchły, może dlatego, że Mama leży, a obrzęk jest niewielki... Miał być nasz lekarz, ale coś mu wypadło i przyszła lekarka, której nie darzę zaufaniem za bardzo, a poza tym widziała Mamę pierwszy raz. Nie wiem czy to faktycznie opuchnięcie, czy może zanik mięśni? Może ktoś miał taki problem albo czytał o tym?
Re: Leżący podopieczny-czyli wszystko co w tym etapie dzieje
Wirginia, jeśli odznaczają sie bąble z materaca na nogach Mamy, to raczej to jest opuchnięcie.
Spróbuj coś podkładać pod nogi, aby były trochę wyżej.
Lekarka coś poradziła?
Spróbuj coś podkładać pod nogi, aby były trochę wyżej.
Lekarka coś poradziła?