Mam na imię Alicja. Od trzech lat mam u siebie mamę cierpiąca na alzheimera. Jestem z nią i jej chorobą całkowicie sama. Dwa lata temu pochowałam męża a dzieci mają przecież swoje rodziny, obowiązki,pracę, rzadko do mnie zaglądają....chyba, że sami potrzebują mojej pomocy przy wnukach.
Czuję się zmęczona,niewyspana, osaczona chorobą mamy, jakbym była zamknięta w jakimś kokonie.....zero prywatności,zero życia,spotkań ze znajomymi a przede wszystkim rozmów.
Mam nadzieję ,że tu znajdę możliwość wyluzowania się i chwile relaksu z użytkownikami forum. Wierzę,że również znajdę cenne porady jak postąpić w pewnych sytuacjach przy mamie, przy jej agresji i oporności.
Pozdrawiam wszystkich. Alicja