Pogorszenie stanu zdrowia z dnia na dzień
Re: Pogorszenie stanu zdrowia z dnia na dzień
Witam. Moja teściowa ma 77 lat,choruje na AL od 5 lat. Najpierw zaczęła wszystko chować i mówiła że ją okradają,potem był etap agresji,oskarżała mnie o różne rzeczy,przeklinała itp. W ostatnich kilku tygodniach pakowała się "do domu do mamy". No i mówi sama do siebie,ale tak jakby z kimś rozmawiała i nasłuchuje odpowiedzi. Chodziła bez celu po podwórku,nie mogła usiedzieć na miejscu.Oczywiście nie poznaje nas. Nagle z dnia na dzień przestała wstawać z łóżka, a przy próbach podnoszenia jej do przebrania krzyczy że ją wszystko boli. Odeszły jej siły,zmienił się wygląd twarzy,rysy się wyostrzyły i dolna szczęka zapadła. Je i pije coraz mniej bo zwraca. Od dziś jest w szpitalu pod kroplówką. Zastanawiam się dlaczego tak nagle jej stan się pogorszył i czy jest szansa,że się poprawi. Jeśli ktoś spotkał się z czymś takim proszę o odpowiedź. Aha dodam jeszcze że oddech teściowej stał się chrapliwy jakby coś jej w krtani przeszkadzało. Jesteśmy z mężem głównymi opiekunami teściowej i trzeba dużo odporności psychicznej aby przez to przejść. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Re: Pogorszenie stanu zdrowia z dnia na dzień
Oddech jest chrapliwy prawdopodobnie przez flegmę, która w takich przypadkach zalega w większych ilościach z powodu ciągłego leżenia na wznak lub/i infekcji lub/i problemów z przełykaniem. Być może faktycznie wdała się jakaś infekcja (przy osobach w tym stanie częste jest zapalenie płuc i zapalenie dróg moczowych) ale równie dobrze przyczyna może być zupełnie inna.
Więcej informacji:
http://www.youtube.com/watch?v=dCp8mztMP8M
http://www.youtube.com/watch?v=dCp8mztMP8M
Re: Pogorszenie stanu zdrowia z dnia na dzień
Teściowa miała wstępne badania które nic nie wykazały. Dziś ma mieć rtg płuc i wtedy będziemy mieć pewność. Na chwilę obecną jej stan poprawił się na tyle,że sama siada i nawet mówi że już chce wstać. Poza tym stan jej umysłu pogorszył i mówi zupełnie od rzeczy,żyje w swoim świecie. Jeśli nic się nie wydarzy w środę będzie wypisana do domu. Teraz "ładujemy akumulatory" aby mieć siłę do dalszej opieki,a jak będzie czas pokaże.