Czy i jak mówić prawdę?
Czy i jak mówić prawdę?
Proszę o podpowiedź, jak odpowiadać Mamie na pytanie: "Czy mój mąż (brat, siostra, matka, ojciec) żyje?"
Reakcja na odpowiedź "NIe" bywa przeróżna - od rozpaczy po radosne okrzyki: dobrze jej tak! Staram się zmieniać temat, albo udawać, że nie wiem, mówić: ciocia Zosia żyje i chce z tobą rozmawiać. W zasadzie mogłabym kłamać, że żyją, bo za chwilę to samo pytanie powraca. Tylko Mama zawsze dodaje: jestem taka skołowana, nikt nie mówi mi prawdy. Żal mi jej bardzo. Ciągle ustala stan pokrewieństwa (kto urodził mojego wnuka?!) żywych, martwych.
Reakcja na odpowiedź "NIe" bywa przeróżna - od rozpaczy po radosne okrzyki: dobrze jej tak! Staram się zmieniać temat, albo udawać, że nie wiem, mówić: ciocia Zosia żyje i chce z tobą rozmawiać. W zasadzie mogłabym kłamać, że żyją, bo za chwilę to samo pytanie powraca. Tylko Mama zawsze dodaje: jestem taka skołowana, nikt nie mówi mi prawdy. Żal mi jej bardzo. Ciągle ustala stan pokrewieństwa (kto urodził mojego wnuka?!) żywych, martwych.
Re: Czy i jak mówić prawdę?
Zastanawiam się również czy powiedzieć mężowi na co choruje, on nie wie i jest przekonany że jest zdrowy i chce o wszystkim decydować . Denerwuje się i złości że nie ulegam jego decyzjom, ale jak coś zrobi po swojemu i wychodzi na szkodę to się wypiera i zwala na mnie, wszystkiemu zaprzecza i to jest codzienne granie na emocjach i nerwach. Walczy ze mną o wszystko a niestety ze szkodą dla naszego pieska , karmi go stale i wszystkim aż piesek ciężko się rozchorował. Może gdyby wiedział że choruje to byłby bardziej uważny? albo przeciwnie załamałby się a co jakiś czas szantażuje mnie że skończy ze sobą. Sama mężem się opiekuję i często już brakuje mi sił.
Re: Czy i jak mówić prawdę?
Powinnaś powiedzieć męzowi, że ma kłopoty z pamięcią. To, z powodu jakiej choroby ma te kłopoty z pamięcią nie jest tak istotne.
Ile mąż ma lat? Jakie bierze leki?
Nie powinnaś spierać się z chorym, a tym bardziej z nim walczyć. Chory nie myśli logicznie. Jedyną metodą jest odwracanie uwagi chorego, zajęcie go czymś innym.
Nie możesz wyłącznie sama opiekować się chorym. Musisz znaleźć kogoś, kto może Ciebie czasem zastąpić. Rodzina, sąsiedzi, płatna opiekunka?
Ile mąż ma lat? Jakie bierze leki?
Nie powinnaś spierać się z chorym, a tym bardziej z nim walczyć. Chory nie myśli logicznie. Jedyną metodą jest odwracanie uwagi chorego, zajęcie go czymś innym.
Nie możesz wyłącznie sama opiekować się chorym. Musisz znaleźć kogoś, kto może Ciebie czasem zastąpić. Rodzina, sąsiedzi, płatna opiekunka?
Re: Czy i jak mówić prawdę?
Mąż dobrze o tym wie że ma kłopoty z pamięcią więc to go denerwuje i stara się na mnie złość wyładować, nie kłócę się z nim ani nie spieram , on ma zmiany charakterologiczne i to rozumiem tylko ze na mnie się wyładowuje a na pomoc nikogo z rodziny nie mogę liczyć a opiekunkę by pogonił, nie lubi obcych i nikogo do domu nie wpuszcza ale często widzi że ktoś po domu chodzi , czy leży w łóżku itd...
Re: Czy i jak mówić prawdę?
Cześć, musi mieć lepiej leki dopasowane.
Więcej informacji:
http://www.youtube.com/watch?v=dCp8mztMP8M
http://www.youtube.com/watch?v=dCp8mztMP8M
Re: Czy i jak mówić prawdę?
Kama, skontaktuj się z neurologiem, u którego leczy się mąż i powiedz mu o tych problemach. Tak, jak Tomek napisał, lekarz musi bardziej dopasować leki mężowi, aby tego typu objawy stłumić.
Podkreślam jeszcze raz: nie możesz sama opiekować się chorym. Musisz mieć pomoc albo rodziny, albo sąsiadów, albo płatną (wynajęte opiekunki). Opieka nad chorym jest długotrwała i bardzo wyczerpująca, przede wszystkim psychicznie. Absolutnie nie możesz zaniedbywać własnego zdrowia.
Spróbuj zorganizować naradę rodzinną i zażądać pomocy od innych członków rodziny.
Podkreślam jeszcze raz: nie możesz sama opiekować się chorym. Musisz mieć pomoc albo rodziny, albo sąsiadów, albo płatną (wynajęte opiekunki). Opieka nad chorym jest długotrwała i bardzo wyczerpująca, przede wszystkim psychicznie. Absolutnie nie możesz zaniedbywać własnego zdrowia.
Spróbuj zorganizować naradę rodzinną i zażądać pomocy od innych członków rodziny.
Re: Czy i jak mówić prawdę?
Wigi, męża leczę w przychodni Alzheimera, co 3 miesiące tam jedziemy a jest w naszym mieście i przyjmują go lekarze : neurolog, psychiatra i geriatra . Ostatnio powiedzieli mi ze choroba się pogłębia i tak jest dużo lepiej niż było rok temu gdzie była agresja, omamy i halucynacje . Myślałam że już nie dam rady czułam się jak zwierzę zagonione w róg klatki , bez wyjścia. Niestety nie mogę na nikogo z rodziny liczyć , ani na sąsiadów jak na razie to opiekunka również nie może mnie odciążyć. Sąsiedzi nie rozumieją tej choroby i wcale im się nie dziwię bo żeby wiedzieć coś o niej to trzeba zetknąć się z nią blisko.
Re: Czy i jak mówić prawdę?
Choroba Alzheimera jest chorobą nieuleczalną (jak na razie) i postępującą. Leczenie jest wyłącznie objawowe, leki nie leczą tej choroby tylko łagodzą objawy. Poza tym w miarę postępu choroby objawy się zmieniają, dlatego leczenie trzeba nieraz modyfikować.Kama pisze:Wigi, męża leczę w przychodni Alzheimera, co 3 miesiące tam jedziemy a jest w naszym mieście i przyjmują go lekarze : neurolog, psychiatra i geriatra . Ostatnio powiedzieli mi ze choroba się pogłębia.
Spróbuj załatwić sprawę opiekunki podstępem tzn. powiedz mężowi, że to Tobie potrzebna jest pomoc np. przy sprzątaniu czy gotowaniu itp. Jak mąż się przyzwyczai do tej osoby to łatwiej Ci będzie męża zostawić z nią samego.Kama pisze:jak na razie to opiekunka również nie może mnie odciążyć.
Możesz jeszcze spróbować załatwić Dom Dziennej Opieki i tam czasami (niekoniecznie codziennie) męża zostawiać.
Re: Czy i jak mówić prawdę?
Wigi, ja o chorobie tej wiem chyba wszystko i lekarzy mamy dobrych ale zaczym do nich trafiliśmy to przeszłam piekło, wiem że choroba postępuje, są lepsze i gorsze dnie ale leki powodują to ze wolniej następują zmiany i najważniejsze że agresja została wygaszona.
Z tą opiekunką to niełatwa sprawa bo mąż nie toleruje ludzi obcych zwłaszcza w domu. Z domem dziennej opieki to popytam chociaż mąż w domu czuje się najbezpieczniej chociaż nie zawsze poznaje.
Z tą opiekunką to niełatwa sprawa bo mąż nie toleruje ludzi obcych zwłaszcza w domu. Z domem dziennej opieki to popytam chociaż mąż w domu czuje się najbezpieczniej chociaż nie zawsze poznaje.
Re: Czy i jak mówić prawdę?
Dlatego trzeba to załatwić sposobem. I powoli. Mąż musi się do tej osoby przyzwyczaić a to wymaga czasu.Kama pisze:Z tą opiekunką to niełatwa sprawa bo mąż nie toleruje ludzi obcych zwłaszcza w domu.