A co,jeśli W.zawsze był i jest złym człowiekiem?

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: A co,jeśli W.zawsze był i jest złym człowiekiem?

Post autor: Tomek »

Dara pisze:to u licha dlaczego tak często nie pamięta tego,co mówił czy co się działo nawet 5 min. temu?
Z tego powodu jest ważne to co napisała Wigi, że warto jeszcze skorzystać z porady innego specjalisty. Mając na uwadze, że nie można generalizować, trzeba pamiętać, że problemy z pamięcią krótkotrwałą często występują przy niedotlenieniach, otępieniach naczyniowych, mogą wystąpić przy cukrzycy itd.

Zerknij sobie na artykuł:

http://kopalniawiedzy.pl/niewydolnosc-s ... eida,15079

Który się odnosi do badania (strona w języku angielskim):
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22296945
i jest to nawet łączone przez tego samego profesora z zaburzeniami nastroju:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23463084
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: A co,jeśli W.zawsze był i jest złym człowiekiem?

Post autor: wigi »

Dara, poszukaj neurologa - specjalisty od chorób otępiennych i ch. Alzheimera. Zwykły neurolog ma na ogół problemy z diagnostyką tych chorób.
Awatar użytkownika
Dara
Posty: 85
Rejestracja: piątek 13 mar 2015, 20:07
Lokalizacja: Górny Śląsk

Re: A co,jeśli W.zawsze był i jest złym człowiekiem?

Post autor: Dara »

Wigi,W. był dzisiaj u naszej rodzinnej.Nie komentowała wprost luzackiego podejścia neurologa do wyników badań,ale nie potrafiła ukryć zdziwienia.Szczególnie,jeśli chodzi o torbiel pajęczynówki.Jak już się trochę ogarnę z przeprowadzką,to pójdę z nią porozmawiać.
Na pewno podpowie co robić dalej,bo to jest prawdziwy lekarz z powołania,z sercem na dłoni.

Tomku,niezłe zadanie domowe dałeś mi do odrobienia,bo W. faktycznie ma jakieś problemy z sercem.Nigdy nie interesowałam się bliżej jego wynikami,ale 11 lat temu miał wstawiony stent.Nie wiem nawet do której żyły(tętnicy).Przyjrzę się temu bliżej i napiszę.
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: A co,jeśli W.zawsze był i jest złym człowiekiem?

Post autor: wigi »

Dara, torbiel pajęczynówki wymaga konsultacji u neurochirurga, ale skierowanie do niego może dać tylko neurolog.
Raczej wątpliwe, że w tym wieku będą W. na to operować, bo torbiel to nie jest zmiana złośliwa (?). Ale napewno trzeba to obserwować.
Poszukaj specjalisty neurologa ds. chorób otępiennych i ch. Alzheimera, tak jak Ci przedtem pisałam. Nawet jeśli będzie to wizyta prywatna to idź z W. na nią. Neurolodzy niestety są różni...
Awatar użytkownika
Dara
Posty: 85
Rejestracja: piątek 13 mar 2015, 20:07
Lokalizacja: Górny Śląsk

Re: A co,jeśli W.zawsze był i jest złym człowiekiem?

Post autor: Dara »

wigi pisze: Neurolodzy niestety są różni...
Oj,Wigi,niestety już się o tym niejednokrotnie przekonałam.Po raz pierwszy, kiedy rozpoznano parkinsona u mojego taty a było to jakieś 25 lat temu.
Będę szukać w innej miejscowości,bo w moim prawie 60-tys. mieście nie ma neurologa z prawdziwego zdarzenia.I tak,jak radzisz-tylko wizyta prywatna.
Awatar użytkownika
Dara
Posty: 85
Rejestracja: piątek 13 mar 2015, 20:07
Lokalizacja: Górny Śląsk

Re: A co,jeśli W.zawsze był i jest złym człowiekiem?

Post autor: Dara »

Dość dawno nie pisałam,więc wrzucę co u W. Otóż dzisiaj o 5.00 rano wyjechał do sanatorium do Kołobrzegu (ze Śląska).Rany boskie,ale miałam od paru dni przez to cyrk.Na trzech spiętych zszywaczem kartkach ma rozpisany rozkład jazdy pociągiem (dwie przesiadki,zmiana przewoźnika) w obie strony,dojazd do sanatorium i różne inne ważne rzeczy.
(Właśnie w trakcie,jak to piszę zadzwonił.W Kołobrzegu był po 16.00,ale dopiero w tej chwili znalazł "swoje" sanatorium - jest 19.30! Tyle plątał się z wielkim plecakiem po Kołobrzegu.)

W dodatku podczas przygotowań zapomniał,że czapka z włóczki też nazywa się czapką.Tłumaczył,że chodzi mu o takie coś na głowę a kiedy nie rozumiałam to dodał:no takie coś,co się robi na drutach.Poczułam gęsią skórkę.Tej nocy pomimo antydepresantów nie mogłam spać.Po prostu dotarło do mnie,że powinnam go powstrzymać przed tym wyjazdem,bo on już się na takie wyprawy nie nadaje.Jak się okazuje miałam rację i teraz mam wyrzuty sumienia.Właściwie to nie rozumiem tego mojego sumienia-przecież ze strony W. spotykały mnie zawsze tylko złe rzeczy.Ale tak bardzo potrzebuję wytchnienia.Uświadomiłam sobie,że wysłałam go tam wyłącznie z myślą o sobie.
zaneta
Posty: 15
Rejestracja: piątek 19 lip 2013, 20:03

Re: A co,jeśli W.zawsze był i jest złym człowiekiem?

Post autor: zaneta »

Dara, przeczytałam wszystkie Twoje wypowiedzi w tym wątku.
Masz w sobie naprawdę bardzo dużo dobroci, skoro pomimo wszystko zdecydowałaś się zaopiekować W. Jeżeli chodzi o jego wyjazd do sanatorium - nie obwiniaj się, mówisz, że dojechał mimo licznych przesiadek, więc z powrotem mam nadzieję, że będzie tak samo. Odpoczniesz trochę od tego wszystkiego, co na pewno wyjdzie Ci na dobre, a i jemu może to wyjść na dobre.
Znalazłaś już nowego neurologa? Daj znać czy lekarze robią coś w celu postawienie jakiejś diagnozy.

Pozdrawiam ciepło,
Żaneta
Awatar użytkownika
Dara
Posty: 85
Rejestracja: piątek 13 mar 2015, 20:07
Lokalizacja: Górny Śląsk

Re: A co,jeśli W.zawsze był i jest złym człowiekiem?

Post autor: Dara »

Żaneto,dziękuję za dobre słowa,bo wszystkim a szczególnie nam są bardzo potrzebne.
Niestety W. wczoraj wieczorem wrócił do domu.Odesłali go,bo przez tę całą wyprawę nabawił się zakrzepicy żył w nogach.Skonsultowali z chirurgiem,który przepisał na 10 dni zastrzyki w brzuch(do samodzielnego podawania) oraz maść.Ponieważ w tym stanie nie nadawał się podobno do żadnych zabiegów,musiał w ciągu 5 min się spakować,żeby zdążyć na pociąg i po jednodniowym pobycie opuścił sanatorium.Rachunek wystawili jednak za dwie doby.Chciał jeszcze jedną noc ta spędzić,żeby chociaż odpocząć po podróży,ale cena 100 zł(!) go odstraszyła.

No cóż,nie zdążyłam nawet chwilę odsapnąć i wszystko wróciło w dawne koleiny.Tylko te noclegi poza domem są chwilami mojej radości.Dobre i tyle,bo wiecznie trwać nie będzie.
misia328
Posty: 15
Rejestracja: środa 11 lis 2015, 14:53

Re: A co,jeśli W.zawsze był i jest złym człowiekiem?

Post autor: misia328 »

Mój Boże,jak ja Cie rozumiem!Sytuacja taka podobna. Nie starczyło mi odwagi i siły zeby odejść od tyrana. Wychowałam dwójke fantastycznych dzieci,mam 75 lat,on 79. I teraz stoję przed obowiązkiem opieki nad kimś,kto jest mi zupełnie obcy. Objawy jeszcze nie są drastyczne,nie mniej testu zegara- nie był w stanie wykonac prawidłowo. Jeszcze nie błądzi,,pamięc ma wybiórczą,dni tygodnia itp nie pamięta,myli kota z psem, podejrzewał mnie o zdrady(!),chęc zabrania mieszkania,wprowadzenia kochanka do domu. Zamyka się na noc w pokoju,zamyka pokój wychodząc,ale opiekuje sie kotem nie robiąc mu krzywdy. Przyjmuje od ponad roku memigmin,która chyba osłabia proceces degeneracji komórek. Bardzo współczuję zarówno Tobie jak i sobie!
Awatar użytkownika
Dara
Posty: 85
Rejestracja: piątek 13 mar 2015, 20:07
Lokalizacja: Górny Śląsk

Re: A co,jeśli W.zawsze był i jest złym człowiekiem?

Post autor: Dara »

misia328 pisze:Mój Boże,jak ja Cie rozumiem!Sytuacja taka podobna. Nie starczyło mi odwagi i siły zeby odejść od tyrana.
Echmisia328,ja nawet odeszłam po roku małżeństwa i durna uwierzyłam na nowo.Teraz jednak nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.Ja łapię każdą chwilę szczęścia bez niego (nawet jak wychodzi na zakupy). Czasami przychodzi mi do głowy,że gdyby nie jego choroba nigdy nie doceniłabym takich drobnych radości,które teraz zauważam a które nieuchronnie miną wraz z nasileniem się objawów AD.Głowa do góry,damy radę,bo wyjścia nie mamy.Ja od jakiegoś czasu zaczynam siebie nawet podziwiać,że potrafię odczuwać współczucie dla tego złego człowieka.Mam nadzieję,że jako buddystka nie pójdę jednak za te uczucia do nieba,bo wcale się tam nie wybieram. :)
Trzymaj się kochana!
ODPOWIEDZ