ja i moja 83 letnia Babunia

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.
agaiarek2
Posty: 10
Rejestracja: sobota 01 wrz 2018, 18:34

ja i moja 83 letnia Babunia

Post autor: agaiarek2 »

Mam na imię Agnieszka mam 36 lat i babcię którą kocham ponad życie. Moja kochana Helenka jeszcze 2 miesiące temu " latała" jak odrzutowiec. Była pełną energii osobą , fakt zdarzało jej się mylić , zapomnieć ale nie zwracałam na to uwagi- błąd. teraz to wiem. 2 miesiące temu babcia będąc u swojej siostry zasłabła wezwano karetkę ale babcia odmówiła zawiezienia do szpitala, czy zrobiła to świadomie tego dziś nie jestem pewna. Z racji tego że babcia pojechała 400 km do siostry o niczym nie wiedziałam . Ciocia również nie raczyła mnie powiadomić o incydencie. Po kilku dniach babcia zadzwoniła że chce jak najszybciej wracać do domu, więc w ekpresowym tempie ją przywieżliśmy. Po powrocie do domu po kilku dniach dowiedziałam się dopiero o tym co się tam wydarzyło. Babcia z dnia na dzień była coraz dziwniejsza: nie miała siły chodzić , miała zawroty głowy przewracała się, zachowywała się jak widmo. Po kolejnym incydencie zasłabnięcia wezwaliśmy pogotowie zabrali babcię do szpitala. po 10 h na sorze podaniu kroplówki wzmacniającej babcia została wypisana do domu w środku nocy. Od lekarki usłyszałam że to starość.. Myślałam że ją tam rozszarpie. Po powrocie do domu skonsultowałam babcię u kardiologa, kardiolog skierowała nas do neurologa. Po wizycie u Pani doktor zaczęło się wszystko układać. Dostaliśmy do zrobienia rezonans 3t , sód , potas , kwas foliowy ft3, ft4, tsh , cholesterole wszystkie egfr , usg żył dogłowowych. wyniki wyszły ok. wszystkie poza rezonansem. Proces neurodegeneracyjny o charakterze msa typu p, zanik hipokampów 2/3 w skali 0-4. Wskazuje się wczesną fazę ad . Dla mnie magia. Na szczęście nasza Pani doktor służyła mi pomocą przez tel. Wynik jej oczywiście wysłałam mms. Zadzwoniła i powiedziała mi tylko że musimy się pilnie spotkać jak zapytałam czy jest bardzo żle odp0owiedziała tylko że dobrze nie jest.Wizytę mamy we wtorek. żaczęłam przeglądać forum, szukać , czytać . Mam do Was kilka pytań bo trochę mi tu coś nie pasuje, a Wy z racji doświadczenia myślę że będziecie mogli mi coś podpowiedzieć . Więc tak: z moich 2 tyg obserwacji
-Babcia po kilka razy w ciągu kilku minut zapomina i pyta o to samo ( np. a co zrobimy na obiad, a muszę dziś zrobić wyniki - chociaż je robiła 2 h temu
-ciągle czegoś szuka po szafkach - zapytana czego odpowiada nie wiem, lub robi " phii" i zamyka szafkę
myli kto jest kim ( mój tato a jej syn- został jej wnukiem), zdazyło się raz że rozmawiając z moim tata cyt: " Zbyszek miał przyjść z pracy o 19.30 i jeszcze go nie ma- na co Zbyszek odpowada - a ja kim jestem ? Tylko wzruszyła ramionami
Rzeczy chowa nie tam gdzie powinna ( ładowarka od tel miała miejsce w zamrażarce)
potrafi dwie godziny stac wpatrzona w kalendarz na scianie
jest coraz czesciej nie obecna , przec całe życie rozwiązywała krzyżówki, w tej chwili nie chce, nie ogląda telewizji
na zadane pytania bądz w trakcie rozmowy bardzo czesto używa " aha, dobra tak nie" nie odpowiada calymi zdaniami.
raz jej sie zdarzyło wyjsc na balkon bo wg niej ktos tam był chciała ta osobe wyrzucić
bardzo mnie tez niepokoi jej chodzenie - mam wrażenie że ona za chwile się przewroci, stawia malusie kroki, pomalutku musi się czegos ciagle trzymać ( po lekach na zawroty głowy przynajmniej się nie przewraca)

to zachowania ktore nabardziej rzuciły mi sie w oczy. i teraz nurtujace mnie pytania :

1. czy w dwa miesiace stan babci mogl sie tak zmienic ( czy to moze tak szybko postepowac?)

2 czy tak wyglada wczesne stadium alzhimera ?

3 jak moge babci pomoc? jak ja zachecic do robienia czegokolwiek
to tak po krótce tyle wypowiedzcie sie proszę co mogę zrobic , jak jej pomoc jakie badania jescze moze niewiem , czy tez tak mieliscie ze to wszytko tak szybko idzie? Mnie to przeraża bo z dia na dzień mam wrazenie ze jest coraz gorzej...

milego miłego wieczoru

Aga
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: ja i moja 83 letnia Babunia

Post autor: wigi »

Witaj, Aga
agaiarek2 pisze: Więc tak: z moich 2 tyg obserwacji
-Babcia po kilka razy w ciągu kilku minut zapomina i pyta o to samo ( np. a co zrobimy na obiad, a muszę dziś zrobić wyniki - chociaż je robiła 2 h temu
-ciągle czegoś szuka po szafkach - zapytana czego odpowiada nie wiem, lub robi " phii" i zamyka szafkę
myli kto jest kim ( mój tato a jej syn- został jej wnukiem), zdazyło się raz że rozmawiając z moim tata cyt: " Zbyszek miał przyjść z pracy o 19.30 i jeszcze go nie ma- na co Zbyszek odpowada - a ja kim jestem ? Tylko wzruszyła ramionami
Rzeczy chowa nie tam gdzie powinna ( ładowarka od tel miała miejsce w zamrażarce)
potrafi dwie godziny stac wpatrzona w kalendarz na scianie
jest coraz czesciej nie obecna , przec całe życie rozwiązywała krzyżówki, w tej chwili nie chce, nie ogląda telewizji
na zadane pytania bądz w trakcie rozmowy bardzo czesto używa " aha, dobra tak nie" nie odpowiada calymi zdaniami.
raz jej sie zdarzyło wyjsc na balkon bo wg niej ktos tam był chciała ta osobe wyrzucić
To są niestety typowe objawy choroby Alzheimera.
agaiarek2 pisze: 2 miesiące temu babcia będąc u swojej siostry zasłabła wezwano karetkę ale babcia odmówiła zawiezienia do szpitala,
(...)
Babcia z dnia na dzień była coraz dziwniejsza: nie miała siły chodzić , miała zawroty głowy przewracała się, zachowywała się jak widmo. Po kolejnym incydencie zasłabnięcia wezwaliśmy pogotowie zabrali babcię do szpitala. po 10 h na sorze podaniu kroplówki wzmacniającej babcia została wypisana do domu w środku nocy. Od lekarki usłyszałam że to starość..
(...)
bardzo mnie tez niepokoi jej chodzenie - mam wrażenie że ona za chwile się przewroci, stawia malusie kroki, pomalutku musi się czegos ciagle trzymać ( po lekach na zawroty głowy przynajmniej się nie przewraca)
To na pewno nie są reakcje organizmu spowodowane starością. Niestety, niektórzy lekarze idą na łatwiznę...
Trzeba szukać przyczyn takich reakcji, bo one raczej nie wynikają z wczesnego stadium choroby Alzheimera.
agaiarek2 pisze: to zachowania ktore nabardziej rzuciły mi sie w oczy. i teraz nurtujace mnie pytania :
1. czy w dwa miesiace stan babci mogl sie tak zmienic ( czy to moze tak szybko postepowac?)
Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Choroba Alzheimera na ogół postępuje bardzo powoli, więc otoczenie chorej, które ma z nią niezbyt częsty kontakt może tych postępujących zmian po prostu nie zauważyć.
Ale najprawdopodobniej Babcia choruje na coś jeszcze (te zasłabnięcia!) więc ta druga choroba mogła nasilić objawy choroby Alzheimera.
Babcię trzeba bardzo dokładnie zdiagnozować. I wdrożyć odpowiednie leczenie.
I to jest w tym momencie najważniejsze.
Choroba Alzheimera jest niestety obecnie chorobą nieuleczalną. I postępującą. Ale aktualnie stosowane leki mogą w bardzo wielu przypadkach zatrzymać narastanie objawów albo ten proces znacznie spowolnić.
agaiarek2
Posty: 10
Rejestracja: sobota 01 wrz 2018, 18:34

Re: ja i moja 83 letnia Babunia

Post autor: agaiarek2 »

Wigi bardzo dziękuję za odpowiedź. czekam do wtorku co powie pani doktor co jeszcze zaleci. tak bardzo zal mi babci bo widze jaka jest zagubiona w tym wszystkim. jak ma lepszy dzień to widze po niej ze chyba zdaje sobie sprawę co się dzieje.. Dzis np. kazała mi się dowiedzieć co trzeba zrobić zebym mogla za nia załatwić ewentualnie sprawę np. w banku.. no właśnie ?? podpowiedzcie cos.. jakie sa procedury?
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: ja i moja 83 letnia Babunia

Post autor: wigi »

agaiarek2 pisze:Dzis np. kazała mi się dowiedzieć co trzeba zrobić zebym mogla za nia załatwić ewentualnie sprawę np. w banku.. no właśnie ?? podpowiedzcie cos.. jakie sa procedury?
Trzeba udać się z Babcią do banku. Tam Babcia musi podpisać dokumenty udzielające Tobie (czy komuś innemu z rodziny) pełnomocnictwa. Bank wszystko przygotuje. Jeśli Babcia ma konta w kilku bankach to w każdym banku trzeba to zrobić.
Dobrze byłoby też, żeby Babcia udzieliła komuś z rodziny pełnomocnictwa notarialnego do załatwiania wszelkich spraw za nią, w tym decydowania o jej leczeniu itp. oraz wyrażenia zgody na dostęp do jej dokumentacji medycznej.
Treść pełnomocnictwa notarialnego trzeba dobrze przemyśleć.
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: ja i moja 83 letnia Babunia

Post autor: Tomek »

Czy problemy babci po części nie są skutkami ubocznymi leków?
agaiarek2
Posty: 10
Rejestracja: sobota 01 wrz 2018, 18:34

Re: ja i moja 83 letnia Babunia

Post autor: agaiarek2 »

Tomek pisze:Czy problemy babci po części nie są skutkami ubocznymi leków?
Witaj a o jakich lekach myślisz ?? Bancia od lat bierze te same leki na tarczycę na ciśnienie na cholesterol. Żadnych nowych leków nie bierze.
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: ja i moja 83 letnia Babunia

Post autor: Tomek »

To przejrzyj najpierw ulotki właśnie tych starych leków. Babcia długo je bierze ale jej stan się od tej pory zmienił.
agaiarek2
Posty: 10
Rejestracja: sobota 01 wrz 2018, 18:34

Re: ja i moja 83 letnia Babunia

Post autor: agaiarek2 »

Witajcie. Mamy potwierdzoną diagnozę.. niestety.. zespół otępienny AD, naczyniowe uszkodzenie CUN test zegara 4/7 , mmse 15 pkt na 30 zaburzona orientacja czasu miejsca . Babci przepisano Ricordo 5mg ( co tydzień dawka zwiększa się 0 2.5mg aż do 10mg) oraz memabix 10mg. Pani doktor zasugerowała aby nie zostawała sama w domu.. i co dalej?? ja razem z tata pracujemy, staramy się grafiki układać pod siebie ale na dłuższą metę nie da się tak. Pani doktor zasugerowała opiekunkę z mopsu . jak to z nia jest ? bo na pewno nie przychodzi na 8h. jak sobie poradziliście? czy dwie opiekunki zdadza egzamin?? nie chce babci denerwować... Jak to z tymi lekami jest. Czy one rzeczywiście coś pomogą? Mam milion myśli na minutę … tylko je tak ciężko poskładać w całość :( :( :(
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: ja i moja 83 letnia Babunia

Post autor: wigi »

agaiarek2 pisze:Pani doktor zasugerowała aby nie zostawała sama w domu.. i co dalej?? ja razem z tata pracujemy, staramy się grafiki układać pod siebie ale na dłuższą metę nie da się tak. Pani doktor zasugerowała opiekunkę z mopsu . jak to z nia jest ? bo na pewno nie przychodzi na 8h. jak sobie poradziliście? czy dwie opiekunki zdadza egzamin?
Tak, Babcia absolutnie nie może mieszkać sama. Nie może też pozostawać na dłużej sama w domu. I absolutnie nie może sama wychodzić z domu.
Mieszkanie trzeba odpowiednio przygotować. Zabezpieczyć gaz, by Babcia sama nie mogła go odkręcać. Jeżeli Babcia potrafi jeszcze sama coś ugotować to musi to robić pod nadzorem. Zabezpieczyć drzwi na balkon i okna itp. Sporo na ten temat jest na forum.
Co do opiekunek z MOPSu to w każdej gminie jest inaczej. Ale raczej nie ma co liczyć na to, że taka opiekunka będzie siedziała przy chorej 8 godzin. Najwyżej godzinę, czy półtorej maksymalnie... Proszę się dowiedzieć w swoim MOPSie.
Można próbować znaleźć jakąś opiekunkę prywatnie nie z MOPSu, albo z jakiejś innej firmy, albo kogoś z sąsiedztwa. Zrobić naradę rodzinną i ustalić dyżury przy Babci. Można też załatwić Babci Dom Dziennej Opieki (jeśli jest w okolicy i przyjmie osobę chorą na AD).
No i jak najszybciej załatwić sprawę pełnomocnictw.
agaiarek2 pisze: Jak to z tymi lekami jest. Czy one rzeczywiście coś pomogą?
Leki powinny zahamować tempo narastania objawów. I ułatwić funkcjonowanie chorej. Choroba AD jest chorobą nieuleczalną (na dzień dzisiejszy). Jeżeli okaże się, że donepezil (Ricardo) przestaje być skuteczny to można go zamienić na rywastygminę. Decyzję podejmuje lekarz. Zarówno donepezil jak i rywastygmina są lekami refundowanymi i bezpłatnymi dla seniorów (75+). Memantyna nie jest lekiem refundowanym.
agaiarek2
Posty: 10
Rejestracja: sobota 01 wrz 2018, 18:34

Re: ja i moja 83 letnia Babunia

Post autor: agaiarek2 »

Tak, Babcia absolutnie nie może mieszkać sama. Nie może też pozostawać na dłużej sama w domu. I absolutnie nie może sama wychodzić z domu.
Mieszkanie trzeba odpowiednio przygotować. Zabezpieczyć gaz, by Babcia sama nie mogła go odkręcać. Jeżeli Babcia potrafi jeszcze sama coś ugotować to musi to robić pod nadzorem.

witaj Wigi dziękuję za odpowiedz. Babcia nie zostaje sama, mieszka z nia mój tata a ja ostatnimi czasy pomieszkuje. Wymyśliłam już plan działania co do bycia babci samej :) jeżeli będzie trzeba wezmę prywatnie opiekunkę. Poczytałam o opiekunkach z mopsu ( oczywiście nie wszystkie takie są) ale takiej mi się odechciało. Porozmawiałam z babcią na temat pełnomocnictwa notarialnego na jutro mam umówioną wizytę notariusza z aktem. Babcia chyba jeszcze rozumie co się dzieje bo bardzo poważną rozmowę ze mną przeprowadziła.

A mam jedno pytanko czy takie osoby " upatrują " sobie opiekuna? Zauważyłam inne zachowanie babci jak ja jestem. Mój tata tak jak ja wkłada całe serce w opiekę ale ja widzę że jej zachowanie jest inne jak ja jestem. Chętniej się zgadza na np spacer , granie w karty krzyżówki tacie często odpowiada nie. Jak u Was? Macie jakieś doświadczenia??

Pozdrawiam cieplutko Was i Waszych Podopiecznych
Miłego wieczoru
ODPOWIEDZ