Witajcie
Minęło kilkanascie dni od mojej wizyty tutaj dokładnie 20. udało mi się zorganizować tak opiekę Babci żeby nie angażować na razie nikogo obcego. Zmieniam się z tatą , pracujemy na przemian ( na szczęście mam wyrozumiałych szefów

) Co nowego po 20 dniach? Zauważyłam kilka zmian u babci. na minus niestety jest więcej. Babcia ma coraz większy problem z chodzeniem, chodzi coraz wolniej i nie pewniej ( mimo zmniejszenia zawrotów głowy i rzucania nią na boki) , ale dzielnie chodzimy na spacery, problem z ubraniem się tzn ubiera się sama ale mimo naszykowanych rzeczy do ubioru co dzień jest pytanie " co mam założyć " , lub chce zakładać np dwie bluzki bo dla niej jej nie ma na sobie. kąpiele sa tragedią - rozbiera się wychodzi z łazienki ubiera się po czym zaprowadzona do łazienki powtarza rytuał - kiedy chcę ja wykąpac wyrzuca mnie z łazienki chce sama jeszcze ( i chwała jej za to), czasem trwa to poł godziny czasem 3. Ostatnio juz dałam za wygraną .. jeśli chodzi o leki ostatnio nastał bunt na lekarstwa. Nie chce ich brać , tata kilkukrotnie złapał babcię na chowaniu leków - efektem jest stanie nad nią jak kat nad dobra duszą i pilnowanie. Apetyt slaby , pić nie chce ale jakoś dajemy z tym sobie rade. w szybkim czasie udało nam sie wyprostować zle wyniki spowodowane odwodnieniem. wkurzyłam sie dzisiaj bo przyjechał do babci jej prawnuk ( moj 18 letni syn) zostawiłam ich sobie na pogawedce po czym moj syn przylatuje i mowi dlaczego babcie więzimy?????- SŁUCHAM???? - co robimy? dopiero po pierwszym szoku ogarnęłam to... pierwsza moja mysl- co ona wymyslila?? chciałam isc to wyjasnic ale po powrocie do pokoju szczesliwa ponownie przywitala wnuczka wiec odpusciłam temat.. bez zmian nadal zaburzenie czasu miejsca oraz pamiec świeża. nadal spacery nocne i szukanie p0lo szafkach, chowanie rzeczy w dziwne miejsca .. co do plusów

mam wrazenie ( moze tylko ja nie wiem ale bacznie obserwuje babcie) ze latwiej sie z nia porozumiec , wrocila do telewizji ( ale krzyżówek i gazet juz nie) , tak jakby byla bardziej " kumata" skupiona , z rana kiedy jest wypoczeta duzo latwoej ida jej cwiczenia pamieci ( traktuje je jako świetna zabawe) nawet sie usmiecha coraz czesciej. Niewiem czy to zasluga lekow czy caloksztaltu ale dla mnie jej usmiech jej najwazniejszy.
A teraz kilka pytań standardowo

czy Wasi najblizsi tez nie chcieli jeść miesa? - kombinuje na miliony sposobow aby chviala choc kawalek zjesc
co robicie kiedy tracicie cierpliwosc? ja p0o 3 h walki o kąpiel poddalam się. w srodku myslalam ze mnie trafi. powstrzymalam sie ale na balkonie wypalilam 5 papierosow pod rzad..
macie pomysl na łykanie leków?- ostatnio uslyszalam na prosbe " abciu lyknij leki" - jak mi se zachce- ale to dla twojego zdrowia- zastanowie sie.. i leki leżą. nie ciagnelam rozmowy bo nie miala sensu. po 5 min zgadalalam ja o obiedzie i ponowna próba sie udala ale boje ie na jak dlugo.
i najwazniejsze nasza Pani neurolog nie powiedziala babci wprost co jej dolega. Powiedzcie mi jak u was? bo ja sie bije z myslami .. babcia w lepsze dni ama stwerdza ze jest cos nie tak, wie ze leki ktore ma nowe sa na lepsza prace jej glowy( sama tak nazwala). w gorsze podejrzliwie na nie patrzy.. ( nie chce wiedziec co mysli)
I troche z innej beczki .. rodzina po poinformowaniu o diagnozie oczywiscie moja biedna itd itd ale co do czego nie bede się wyrażać niecenzuralnie.. nierówna walke tocze ja tata moj mąz i syn. jesli chodzi o babci znajomych to krag sie zawezil. zostało dwa malżeństwa z ktorymi sie od lat przyjazni- chociaz z wizyt 3 razy w tyg zrobily sie raz.. ale ok rozumiem.. to tez nie sa mlodzi ludzie. Słuchajcie powiedzcie mi czy warto za wczasu isc np do psychologa? ( 1.5 roku temu zmarla moja mama - leczylam depresje ) i tak sobie myslec czy nie zaczac dzialac szybciej . jestem osoba która dzielnie bierze wszystko na klate , ogarniam nie prosze innych ale odchorowuje stanem psychicznym niestety.. warto juz isc?
Bardzo przepraszam za błędy ale po nocce w pracy i służbie cały dzień cieżko już ..
Babunia spi wiec i ja uciekam. . moze uda sie cos przespac
Spokojnej nocki dla wszystkich
