Prośba o poradę co do leków

Z doświadczenia opiekunów.
wnuczka
Posty: 58
Rejestracja: czwartek 01 gru 2011, 14:49

Re: Prośba o poradę co do leków

Post autor: wnuczka »

zwirek, sporo tych nutridrinków, jeśli podajecie te najzwyklejsze możecie zamiast nich dawać ensure w proszku (samemu się rozrabia w przegotowanej letniej wodzie), wychodzi to taniej. Nie porównywałam składu ale zalecenia są takie same.

Jeśli chodzi o pochylenie, to u nas babcia coraz mocniej pochylała się do przodu, kupiliśmy kule, na początku ułatwiły, ale potem doszły dolegliwości bólowe. Na zdjęciu rtg wyszedł fatalny stan kręgosłupa, osteoporoza, nie pomyśleliśmy o rehabilitacji :oops: ale rodzinna mówiła o klinice leczenia bólu. U nas są zabiegi zwalczania bólu falą uderzeniową (2 odpłatne po 35 zł, 3-ci gratis). Lekarz kwalifikujący zalecił na oba stawy biodrowe, powiedział że na pewno to nie zaszkodzi (to zabieg fizjoterapeutyczny), może też trochę pomóc na kręgosłup bo może ból jest promieniujący. Bezpośrednio na kręgosłup nie wolno stosować. Stosuje się 1 x w tyg. Po pierwszym zabiegu babcia wyprostowana przeszła 300 m i sama wsiadła do samochodu bez oznak bólu. Po 3 zabiegach chodzi sama, nie narzeka na bóle. A wcześniej jadła kolejne nie działające leki przeciwbólowe. Minęło pół roku, troszkę znów się zaczyna pochylać, obserwujemy, jak zacznie się ból od razu jedziemy zapisać się na zabiegi.

Przestrzegam przy okazji o innej dolegliwości. Babcię bolała ręka. Rodzinna obejrzała, nie stwierdziła złamania, kazała jeść leki przeciwzapalne. Ból nie ustąpił, ręka nie puchła ale zmniejszył się zakres ruchów. Dostaliśmy skierowanie na rtg - złamanie łopatki przy stawie barkowym. Trzeba rękę unieruchomić w temblaku, nie używać, czekać aż się zrośnie. Przestrzegam, bo to podobno częste u starszych pań, nie lekceważyć żadnych bóli nawet jak nie ma oznak złamania, puchnięcia itp.
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: Prośba o poradę co do leków

Post autor: Tomek »

Przeczytałem wypowiedź Wnuczki (Agnieszki) i dopiero zauważyłem, że wcześniej były pytania o przechylenia. Jeżeli przechylenie jest do przodu to faktycznie przyczyną w części przypadków może być osteoporoza spowodowana np. niedoborem witaminy D3 a przez to zmniejszonym przyswajaniem wapnia i pobieraniem do krwi zapasów z kości, przez co kości zmniejszają gęstość (http://www.alzheimer-opiekuni.pl/forum/ ... p?f=7&t=20). W takich wypadkach potrzebne są badania krwi - witamina D i parathormon. Inną częstą przyczyną przechyleń całego ciała lub np. głowy w przypadku chorób otępiennych jest dystonia. Dystonia może być spowodowana paroma rzeczami - zaburzeniem syntezy neuroprzekaźnika o nazwie dopamina (zespół parkinsonowski - podobnie jak w chorobie Parkinsona), skutkami ubocznymi leków przeciwpsychotycznych i antydepresantów, które mogą hamować działanie dopaminy (koniecznie sprawdźcie skutki uboczne leków!). Ostatnia i najgorsza przyczyna to neurodegeneracja obszarów związanych za sterowanie mięśniami i trzymanie postawy.
Ela
Posty: 7
Rejestracja: wtorek 13 gru 2011, 23:55

Re: Prośba o poradę co do leków

Post autor: Ela »

Czy ktoś z chorych na Alzheimera przyjmuje Axurę? Nie tak dawno moja córka zaczęła brac ten lek oprócz exelonu. Niestety po kilku dniach dostała napadu padaczkowego, na szczęście w czasie snu. Z polecenia lekarza zaprzestalam podawanie tego leku. Jednak będziemy się znow decydować na niego, bo choroba postępuje szybko.
Jest oczywiście ostrzeżenie na ulotce,że trzeba szczególnie ostrożnie stosować ten lek przy padaczce. Właściwie to nie stwierdzono padaczki, choć zdarzyło się kilka takich napadów również przed axurą. Już się boję reakcji organizmu córki na lek., ale nie może zostac tylko z exelonem (9,5 mg).
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: Prośba o poradę co do leków

Post autor: Tomek »

Elu, Axura to jest to samo co wspomniana w tym temacie Ebixa - substancja memantyna.
Zerknij na wcześniejsze wpisy dokładnie tutaj.
kozamaradio
Posty: 1
Rejestracja: piątek 10 lut 2012, 10:52

Re: Prośba o poradę co do leków

Post autor: kozamaradio »

Witam.
Ebixę i Exelon zaczęlismy podawa Tacie 5 lat temu. Stan choroby był zaawansowany. Przez miesiąc nie działo się nic szczególnego. Równo 30 dni po rozpoczeciu kuracji...Ojciec "wrócił" do świata. Pełna świadomośc, komunikatywnośc....jednym slowem rewelacja.
Po około 4 miesiącach zaczął znowu przygasac a po kolejnych dwóch wszystko wróciło niestety do "normy". Tata miał wtedy 70 lat i A stwierdzonego od 4.
Leki podawalismy jeszcze (profilaktycznie, dla uspokojenia sumienia) przez kolejne 3 lata. Bez reakcji.
Teraz leżymy od 2 lat.
Pozdrawiam i wytrwałości zyczę.
Ela
Posty: 7
Rejestracja: wtorek 13 gru 2011, 23:55

Re: Prośba o poradę co do leków

Post autor: Ela »

Jeśli uważasz,że te dwa leki choć na trochę poprawiły stan Twojego taty, to dobra nowina i dla mojej córki. Dzięki
martuś
Posty: 18
Rejestracja: czwartek 08 gru 2011, 17:44

Re: Prośba o poradę co do leków

Post autor: martuś »

Witam. było pytanie o lek Ebixa- jego działanie . Opowiem jak wyglądało to u mojej mamy. Alz. stwierdzono u niej jakieś 5 lat temu od początku dostawała Exelon w najmniejszych dawkach i nikt z otoczenia nawet nie wiedział, że jest na cokolwiek chora , po 3 latach spokoju choroba się obudziła i w przeciągu 1 m-ca mama przestała nas poznawać ,zrobiła się agresywna , zaczęła uciekać, nie można się było porozumieć [ nie rozumiała znaczenia słów i sama nie potrafiła się wysłowić] oczywiście zaczęto zwiększać dawki Exelonu do max., z niewielkim rezultatem. Wtenczas zaczęliśmy podawać Ebixę , niestety mama parę razy się połamała i i znowu pogorszenie stanu, zamykanie się w sobie. doszło do tego , że przestała chodzić , samodzielnie jeść ,cokolwiek mówić.Wreszcie po podaniu odpowiednich leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych , zaczęła wracać do świata.
Dzisiaj po 1,5 roku podawania Ebixy stan mamy jest dużo lepszy niż przed podaniem tego leku. co najważniejsze postęp choroby został zatrzymany[ nie wiadomo na jak długo], a mama jest w dość dobrym stanie i żeby tak było jak najdłużej. W naszym przypadku był to jeden z niewielu leków po którym było widać poprawę [ chociaż znam sytuacje, że lek zaszkodził] Życzę powodzenia.
zwirek
Posty: 4
Rejestracja: niedziela 05 lut 2012, 02:51

Re: Prośba o poradę co do leków

Post autor: zwirek »

Dziękuję wszystkim za porady i informacje.

Jest już nowa lista refundacyjna i niestety cena Exelonu pozostała taka sama. Widzę inne leki, które mają ten sam składnik (rivastigmin). Czy Wasi Podopieczni otrzymują inne leki oparte na tym składniku? Ich ceny są o wiele niższe (np. Rivastigmine Teva Pharma, Signelon, Nimvastid itp.).

Dodatkowo zauważyłam, że Exelon występuje również w tabletkach i roztworze doustnym. Czy są równie skuteczne jak plastry? Moja Babcia niestety często zrywa plaster po kilku godzinach od przyklejenia, więc lek nawet dobrze nie przeniknie do organizmu. Oczywiście porozmawiam z lekarzem, ale dzięki Wam jestem mądrzejsza i łatwiej mi dalej dyskutować ;-)

Zgodnie z poradą Tomka - pobrałam Babci krew pod kątem parathormonu i witaminy D. Parathormon, morfologia, mocznik w normie, a witamina D niestety deficyt (11 przy normie 30-80). W środę idę z wynikami do lekarza.

Pozdrawiam
aisuni
Posty: 38
Rejestracja: sobota 28 sty 2012, 16:42

Re: Prośba o poradę co do leków

Post autor: aisuni »

jeśli chodzi o Exelon w plastrach - to ja przyklejam mamie na plecach, w gónej części w rejonie karku. ale tam mama nie da rady siegnąć aby go odkleić.
czy plastry są skuteczniejsze ?? - to trudno powiedziec, napewno w nich jest spora dawka 9,5 mg lub 4,6 mg.
wczesniej podawalam od poczatku tabletki 1,5 mg i wszystkie składniki organizm przyjał bez bez skutkó ubocznych, ale gdy lekarz zmienil na większa dawke 3 mg to mama mial abardzo silne wymioty i odmowila przyjmowania leku. trwalo to ponad 2 tygodnie,
lekarz zaproponowal aby kapsułke rozłozyc i wysypac polowe zawartosci leku - ale i tak objawy wymiotow, moze slabrze ale byly.
i wtedy lekarz poinformowal mnei o plastrach, przepisal 4,6 mg - zaczelam przyklejac i zero skutków ubocznych. i tak jest do dzis, chociaz dawka jest zwiekszona do 9,5 mg. a czy pomagają. to trudne do określenia, w tej chorobie to co zauważam, są różne chwile i zachowania , ktore sa znacząco odmennie i co .gorsze niezrozumiale przynajemniej narazie dla mnie.
codziennie uczę się czegoś nowego, probuje przewidywac reakcje, ale to jest raczej niemozliwe - bo taka jest wlaśnie ta choroba.
nieprzewidywalna i jednak postępująca.
czy exelon pomaga, nie potrafie tego ocenic, ale........byc moze. gdybym go nie podawala - być moze byłoby dużó gorzej i rozwój choroby byłby szybszy......... wątpię aby ktokolwiek byłby w stanie to ocenić.

jedno jest pewne plastry exelonu są dla mojej mamy . jak dotąd mniej uciązliwe i nie wywołują skutków ubocznych.

w tej opublikowanej liscie również zauwazyłam, exelon w zawiesinie doustnej .......... pierwszy raz o nim slysze.
gdyby Ktoś mial jakies swoej doświadczenia i spostrzezenia reakcji organizmu przy podawaniu tej psotaci exelonu - to tez chetnie przeczytam co moze nam podpowiedziec i wyrazić swoje zdanie.
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: Prośba o poradę co do leków

Post autor: Tomek »

Skutecznością leku doustnego bym się nie przejmował. Są to leki dobrze sprawdzane pod kontem wchłaniania/przyswajania. Główna różnica to właśnie skutków ubocznych i możliwość zażycia przez osoby z zaburzonym przełykaniem. Niestety nietolerancja leku przez układ pokarmowy się zdarza i u nas też swego czasu przeszliśmy na plastry, bo po wersji doustnej były wymioty.

Z kolei jeśli chodzi o witaminę D, to jej niedobór zmniejsza przyswajanie wapnia i w prawidłowo reagującym organizmie gdy poziom wapnia we krwi się zmniejsza to podwyższony parathormon wyciąga wapń z kości. W przypadku Twojej babci być może poziom wapnia jeszcze aż tak mocno nie spadł (być może latem babcia miała wyższy poziom witaminy - witamina D powstaje w wyniku działania promieni słonecznych).

W przypadku suplementacji należy kontrolować systematycznie poziom wapnia i fosforu. Nadmiar wapnia jest szkodliwy. Szczególnie też trzeba uważać przy niektórych lekach nasercowych, ponieważ wapń zwiększa toksyczność pewnej grupy leków.

Taka mała dygresja. Lekarka z przychodni mojej babci przy niedoborze witaminy D nie chciała przepisać witaminy D ze względu na leki nasercowe, bo wiedziała że w takim przypadku należy zachować ostrożność ale... przepisała wapń :) W takim wypadku jeżeli lekarz pierwszego kontaktu nie ma pojęcia o co w tym wszystkim chodzi to najlepiej się udać do specjalisty czyli endokrynologa :) Sama witamina D nie jest szkodliwa, tylko tak jak napisałem zwiększa ona przyswajanie wapnia/poziom wapnia, który zwiększa toksyczność leków. Samo przepisanie wapnia jest bez sensu, gdy zaburzone jest jego przyswajanie a nie podaż. Wapń będzie w takim przypadku wydalany. Z kolei w przypadku gdyby podaż była zaburzona, suplementacja byłaby tak samo niebezpieczna jak zwiększenie jego przyswajania.

Poza tym trzeba też pamiętać, że najlepszym źródłem witaminy D jest wystawienie ciała na słońce (z wiekiem może ta zdolność wytwarzania witaminy być jednak ograniczona).
ODPOWIEDZ