My i choroba Dziadziusia

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.
martuś
Posty: 18
Rejestracja: czwartek 08 gru 2011, 17:44

Re: My i choroba Dziadziusia

Post autor: martuś »

Witam. Co do krzesła- w naszym przypadku nie ma jeszcze takiej potrzeby gdyż mama chodzi , ale znam przypadek, gdzie sprawdziło się znakomicie i to w czasach kiedy na rynku nie było dostępnych do kupienia, tylko w zwykłym krześle z podłokietnikami trzeba było wyciąć dziurę i podstawić wiadro. Pozdrawiam.
Wiosna
Posty: 30
Rejestracja: piątek 30 gru 2011, 15:56

Re: My i choroba Dziadziusia

Post autor: Wiosna »

Kochani Dziadziuś bierze dobowo (oprócz innych leków wymienionych wcześniej) 4 tabletki Hydroxiziny. Od wczoraj ma opuchnięte dłonie i stopy, oddaje mało moczu. Czy można Mu jakoś pomóc? Od razu do lekarza? (z Nim chyba nie uda się pójść ze względu na stan - zupełny brak sił..)
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: My i choroba Dziadziusia

Post autor: wigi »

Zadzwońcie po dyżurnego lekarza z POZ. Niech przyjedzie do domu i zdecyduje co robić dalej...
Wiosna
Posty: 30
Rejestracja: piątek 30 gru 2011, 15:56

Re: My i choroba Dziadziusia

Post autor: Wiosna »

Dziękuję wigi! W poniedziałek będziemy się najprawdopodobniej widzieć z neurologiem prowadzącym na spotkaniu Grupy Wsparcia. Na ulotce Hydroxiziny jest napisane, że zatrzymuje mocz niestety..
Wiosna
Posty: 30
Rejestracja: piątek 30 gru 2011, 15:56

Re: My i choroba Dziadziusia

Post autor: Wiosna »

Witajcie

Chciałam tylko napisać, że po ostatnich miesiącach męczarni dziś odszedł od nas Dziadziuś.
rafal
Posty: 184
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 01:14
Lokalizacja: Poznań

Re: My i choroba Dziadziusia

Post autor: rafal »

Wiosna, wyrazy współczucia z powodu śmierci Dziadziusia.
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: My i choroba Dziadziusia

Post autor: Tomek »

Trzymaj się i pamiętaj, że zawsze możesz tutaj z nami porozmawiać.
My Wiosny też potrzebujemy gdy śnieg za oknem.
Wiosna
Posty: 30
Rejestracja: piątek 30 gru 2011, 15:56

Re: My i choroba Dziadziusia

Post autor: Wiosna »

Dziękuję Kochani. To były bardzo ciężkie tygodnie, dlatego mniej zaglądałam - Dziadziusia wypisali ze szpitala w kiepskim stanie, już leżącego, ze skierowaniem do ZOL-u. Zbieranie papierów zajęło ze 2 tygodnie, okres oczekiwania ok 6 miesięcy...
W międzyczasie udało się wyprosić (tu też za sprawą biurokracji nie do ogarnięcia) żeby przychodziła pielęgniarka do opieki stałej (czyt: 3 razy w tyg na 15 minut): zmiany opatrunków, cewnika, podłączenie kroplówki itd.
Odleżyny pomimo materaca, przekręcania, kremów, maści ze srebrem i kwasu bornego stały się na tyle paskudne, że chwilami nie dało się wytrzymać w pokoju (szczególnie przy zmianie opatrunków). Pielęgniarka (rewelacyjna Kobieta) od pierwszego spotkania twierdziła, że Dziadziuś wymaga opieki ambulatoryjnej i zabiegu chirurgicznego jednej z odleżyn (na pośladku), Tata załatwił wizytę domową lekarza rodzinnego z nadzieją, że da skierowanie do szpitala.. ale gdzie tam.... Stwierdziła, że zabieg może być wykonany w warunkach domowych.... Chirurg był kilka dni temu (oczywiście odpłatnie, bo nie w szpitalu).
Dziadziuś coraz mniej jadł (wczoraj przedostatnia z 4 kroplówek), ok 80ml na śniadanie, 80ml herbaty, 80ml miksowanej zupy na obiad i 70ml kolacji (wszystko podawane strzykawką).... Leki na Alzheimera (oprócz Rivastigminy) zostały odstawione już po szpitalu.
Dziś skończyło się cierpienie Dziadziusia, a dla nas zaczęło się nowe.
Tak, to prawda, że lepiej jest mieć chorego obok, nawet jak wydaje się, że nie da się już rady. Jak GO zabraknie jest jeszcze gorzej.
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: My i choroba Dziadziusia

Post autor: Tomek »

Kiedyś na pierwszym forum napisałem, że opiekun osoby z chorobą otępienną przeżywa śmierć bliskiej osoby dwukrotnie. Najpierw jest to śmierć osobowości/sprawności umysłowej - osoba z którą się spotykamy już nie zachowuje się tak jak ta, którą zawsze znaliśmy. Później nadchodzi ta śmierć ostateczna i tak jak piszesz na pewno nie jest lżejsza od tego co było wcześniej. Teraz musisz dać sobie trochę czasu na poukładanie tego wszystkiego.
Awatar użytkownika
wirginia
Posty: 116
Rejestracja: poniedziałek 13 lut 2012, 10:46

Re: My i choroba Dziadziusia

Post autor: wirginia »

Serdeczne wyrazy współczucia dla Ciebie, Wiosno i Twoich najbliższych.
ODPOWIEDZ