Przedstaw się ...
Re: Przedstaw się ...
Na forum trafiłam przez przypadek w trakcie przeszukiwania internetu. Przez przypadek i za późno, jako, ze straciłam moją mamę (lat 91, demencja i nie tylko) kilka miesięcy temu. Opiekowałam się nią sama przez wiele lat i w samotności przeżywałam wszystkie stany i lęki, o których piszecie na forum. Potrzebowałam wtedy wsparcia, a teraz mogłabym go udzielać - tak myślę. Postanowiłam, dla pamięci mojej biednej mamy poprowadzić blog/stronę skierowaną do osób opiekujących się swoimi bliskimi. Chętnie podzielę się, gdyby ktoś był zainteresowany. Jeśli przekroczyłam swoje uprawnienia wynikające z zapisania się na to forum- to wybaczcie. Niezbyt dobrze odnajduję się w forach internetowych, ale może się nauczę. Przynajmniej chciałabym. Sama mam lat 50+ (do czego trudno mi się przyznać, ale to też jest ważny wyznacznik każdej osoby
Ann
Anhedonia 
Re: Przedstaw się ...
Witaj Aniu, żadnych uprawnień nie przekroczyłaś
możesz śmiało pisać w każdym temacie.
To jak najbardziej jest też forum byłych opiekunów. Są tutaj osoby, którym bliscy odeszli w zeszłym roku, w tym roku...
Wcześniej forum opiekunów także istniało ale pod innym adresem. Niestety firma Novartis wycofała się z utrzymywania strony alzheimer.pl oraz forum i po pewnych przygodach przenieśliśmy się w to miejsce.
Aniu czy można Ciebie prosić o założenie przez Ciebie Twojego tematu w dziale "Nasze historie" (http://www.alzheimer-opiekuni.pl/forum/ ... um.php?f=5) i przynajmniej podanie tam linku do Twojego bloga?
To jak najbardziej jest też forum byłych opiekunów. Są tutaj osoby, którym bliscy odeszli w zeszłym roku, w tym roku...
Wcześniej forum opiekunów także istniało ale pod innym adresem. Niestety firma Novartis wycofała się z utrzymywania strony alzheimer.pl oraz forum i po pewnych przygodach przenieśliśmy się w to miejsce.
Aniu czy można Ciebie prosić o założenie przez Ciebie Twojego tematu w dziale "Nasze historie" (http://www.alzheimer-opiekuni.pl/forum/ ... um.php?f=5) i przynajmniej podanie tam linku do Twojego bloga?
Więcej informacji:
http://www.youtube.com/watch?v=dCp8mztMP8M
http://www.youtube.com/watch?v=dCp8mztMP8M
-
jagodka3032
- Posty: 3
- Rejestracja: wtorek 15 maja 2012, 08:08
Re: Przedstaw się ...
Witam
Jestem Jadwiga, lat 53, mama, babcia i córka.
Opiekuję się mamą chorą na alzheimera.
Pracuję zawodowo, sprzątam w bibliotece, szybko wykonuję swoją pracę i do domu.
Brak mi, kontaktów z ludźmi.W moim mieście jest grupa wsparcia dla opiekunów.
Nie mam, jednak jak tam pójść. Spotkać się, z innymi ludźmi.
Pisałam, art. do Interia 360. Blogi, kasowałam potem to wszystko w przypływie słabości.
Szokowałam ludzi, pisząc, iż marzę, by oddać mamę do Domu Opieki.
Przeszłam różne etapy, choroby mamy, życie mnie nie rozpieszczało i wylewałam to
na blogach, i w art., pisząc o sobie, np. "matka wariatka".
Opiekunkę do mamy mam na 4 godz dziennie i jestem wówczas w pracy.
Piszę bloga na WP, ale coś mi słabo idzie teraz. Niepotrzebnie kasowałam stare blogi,Onet.pl,
poczucie winy? Nie wiem, Jestem u WAS na forum, bo ktoś mnie tu zaprosił i dał linka.
Pozdrawiam wszystkich Jadwiga
Jestem Jadwiga, lat 53, mama, babcia i córka.
Opiekuję się mamą chorą na alzheimera.
Pracuję zawodowo, sprzątam w bibliotece, szybko wykonuję swoją pracę i do domu.
Brak mi, kontaktów z ludźmi.W moim mieście jest grupa wsparcia dla opiekunów.
Nie mam, jednak jak tam pójść. Spotkać się, z innymi ludźmi.
Pisałam, art. do Interia 360. Blogi, kasowałam potem to wszystko w przypływie słabości.
Szokowałam ludzi, pisząc, iż marzę, by oddać mamę do Domu Opieki.
Przeszłam różne etapy, choroby mamy, życie mnie nie rozpieszczało i wylewałam to
na blogach, i w art., pisząc o sobie, np. "matka wariatka".
Opiekunkę do mamy mam na 4 godz dziennie i jestem wówczas w pracy.
Piszę bloga na WP, ale coś mi słabo idzie teraz. Niepotrzebnie kasowałam stare blogi,Onet.pl,
poczucie winy? Nie wiem, Jestem u WAS na forum, bo ktoś mnie tu zaprosił i dał linka.
Pozdrawiam wszystkich Jadwiga
Re: Przedstaw się ...
Witaj Jadwigo, to ja do Ciebie napisałem o pochyleniu.
Jeżeli w dużej mierze na Ciebie spadła opieka, to nie ma co się dziwić, że jest Tobie ciężko.
Kiedyś na starym forum zdarzały się pojedyncze osoby, które krytykowały i twierdziły, że trzeba zacisnąć zęby i dać z siebie wszystko ale różne są sytuacje i różni są ludzie. Największym problemem opiekunów jest patrzenie na pogarszający się stan bliskiej osoby ale dużym problemem jest także brak chwili dla siebie i samotność w mieszkaniu. Zaczyna się mechaniczne wykonywanie czynności, codzienne "rytuały" związane z pielęgnacją, karmieniem. W Twoim przypadku jeszcze dochodzi praca, która sprawia, że przez te 4 godziny ścigasz się z czasem co powoduje dodatkowy stres. Z drugiej strony jest to dla Ciebie chociaż chwila wyrwania się z domu.
Możesz założyć swój własny temat w dziale "Nasze historie" (http://www.alzheimer-opiekuni.pl/forum/ ... um.php?f=5) i pisać co akurat Tobie leży na sercu. Różni ludzie, którzy nie zetknęli się bezpośrednio z demencją nie orientują się co to oznacza dla bliskich. Tutaj są praktycznie same osoby związane tym problemem.
Jeżeli w dużej mierze na Ciebie spadła opieka, to nie ma co się dziwić, że jest Tobie ciężko.
Kiedyś na starym forum zdarzały się pojedyncze osoby, które krytykowały i twierdziły, że trzeba zacisnąć zęby i dać z siebie wszystko ale różne są sytuacje i różni są ludzie. Największym problemem opiekunów jest patrzenie na pogarszający się stan bliskiej osoby ale dużym problemem jest także brak chwili dla siebie i samotność w mieszkaniu. Zaczyna się mechaniczne wykonywanie czynności, codzienne "rytuały" związane z pielęgnacją, karmieniem. W Twoim przypadku jeszcze dochodzi praca, która sprawia, że przez te 4 godziny ścigasz się z czasem co powoduje dodatkowy stres. Z drugiej strony jest to dla Ciebie chociaż chwila wyrwania się z domu.
Możesz założyć swój własny temat w dziale "Nasze historie" (http://www.alzheimer-opiekuni.pl/forum/ ... um.php?f=5) i pisać co akurat Tobie leży na sercu. Różni ludzie, którzy nie zetknęli się bezpośrednio z demencją nie orientują się co to oznacza dla bliskich. Tutaj są praktycznie same osoby związane tym problemem.
Więcej informacji:
http://www.youtube.com/watch?v=dCp8mztMP8M
http://www.youtube.com/watch?v=dCp8mztMP8M
-
jagodka3032
- Posty: 3
- Rejestracja: wtorek 15 maja 2012, 08:08
Re: Przedstaw się ...
Dzięki Tomku. Masz
Mam sporo do przeczytania. Zapoznam się z tym forum.
Jest wiele ciekawych tematów.
Coś mi się zdaje, że już kiedyś byłam przelotem, ale u JoannyP
pozdrawiam
Mam sporo do przeczytania. Zapoznam się z tym forum.
Jest wiele ciekawych tematów.
Coś mi się zdaje, że już kiedyś byłam przelotem, ale u JoannyP
pozdrawiam
Re: Przedstaw się ...
Jeżeli przez bycie przelotem u JoannyP rozumiesz Jagodo zajrzenie na stare forum moderowane przez Joannę a nie na jej blog, to od razu wyjaśnię, że to forum jest rozwijane wspólnie z Joanną (która chwilowo niestety nie może pisać) przez opiekunów z tego pierwszego zamkniętego już forum. Wcześniejsze forum wraz z całym serwisem było sponsorowane przez firmę farmaceutyczną a obecne jest już całkowicie niezależne i stworzone żeby w dalszym ciągu pomagać ludziom w podobnej sytuacji.
Więcej informacji:
http://www.youtube.com/watch?v=dCp8mztMP8M
http://www.youtube.com/watch?v=dCp8mztMP8M
Re: Przedstaw się ...
Witam,
Nazywam się Wiesiek i nie jestem opiekunem, a z samą chorobą Alzheimera spotkałem się w wyniku swojej pracy nad systemem monitoringu osób chorych. Trochę wsiąknąłem w to środowisko, poznałem JoanneP
i wiele, wiele osób z środowiska opiekunów.
Nazywam się Wiesiek i nie jestem opiekunem, a z samą chorobą Alzheimera spotkałem się w wyniku swojej pracy nad systemem monitoringu osób chorych. Trochę wsiąknąłem w to środowisko, poznałem JoanneP
Re: Przedstaw się ...
Jestem Sara /50 / Choroba mojej teściowej trwała 15 lat. Przeszliśmy przez wszystkie jej stadia. Byłam jej głównym opiekunem.Jest jeszcz mąż, ale on dużo pracuje. Nie mieliśmy żadnej pomocy z zewnątrz. Zmarła niedawno.Rodzina męża się od nas odwróciła /to jest ,okazuje się typowe /.Na forum trafiłam kilka miesięcy temu i zrozumiałam jakie to jest ważne czytać o ludziach, których spotkał podobny los i czerpać z ich doświadczeń.
-
Marysieńka
- Posty: 29
- Rejestracja: czwartek 07 cze 2012, 11:55
Re: Przedstaw się ...
Witam.
Z racji wieku, 52 lata, chyba powinnam napisac, że mam na imię Maria i opekuję sie mamą chorą na otępienie typu alzheimerowskiego. Moja mama już od 4 lat wymaga stałej opieki. W sumie nie jestem osobą, która potrzebowałaby wsparcia, jak tez juz dawno zaprzestałam zgłębiac wszelkie informacje na temat tej strasznej choroby, chociazby po to, żeby sie nie dołowac, nie przezywac, a tym bardziej na zapas.To mi i tak nic nie da, a zakasać rękawy i tak będę musiała.Jak na razie radzę sobie dobrze, ale na pewno duża w tym zasługa mojej mamy, która jest spokojna i posłuszna.Nie jest źle, a mozna powiedziec nawet, że jest dobrze, chociazby w porównaniu z innymi opisywanymi przypadkami.Ale moja mama nie jest leczona farmakologicznie. Jedyne lekarstwa jakie zażywa to te od nadciśnienia. A lekarstwa, które miały chociaz na trochę powstrzymac chorobę jeszcze bardziej ją przyspieszyły.
Z racji wieku, 52 lata, chyba powinnam napisac, że mam na imię Maria i opekuję sie mamą chorą na otępienie typu alzheimerowskiego. Moja mama już od 4 lat wymaga stałej opieki. W sumie nie jestem osobą, która potrzebowałaby wsparcia, jak tez juz dawno zaprzestałam zgłębiac wszelkie informacje na temat tej strasznej choroby, chociazby po to, żeby sie nie dołowac, nie przezywac, a tym bardziej na zapas.To mi i tak nic nie da, a zakasać rękawy i tak będę musiała.Jak na razie radzę sobie dobrze, ale na pewno duża w tym zasługa mojej mamy, która jest spokojna i posłuszna.Nie jest źle, a mozna powiedziec nawet, że jest dobrze, chociazby w porównaniu z innymi opisywanymi przypadkami.Ale moja mama nie jest leczona farmakologicznie. Jedyne lekarstwa jakie zażywa to te od nadciśnienia. A lekarstwa, które miały chociaz na trochę powstrzymac chorobę jeszcze bardziej ją przyspieszyły.
Re: Przedstaw się ...
Witaj Mario
Ja opiekuję się moją Mamą, która od rozpoznania alzheimera choruje już 23 lata i również nie brała żadnych leków spowalniających chorobę - głównie dlatego, że gdy zaczęła chorować to jeszcze nie było do nich dostępu w Polsce. I podobnie jak u Ciebie nie miałam jakichś dramatycznych czy trudnych sytuacji jak inni opiekunowie opisują w swoich postach. Czy to ma jakikolwiek związek z brakiem podawania leków nie wiem. W tej chwili Mama dostaje tylko Metocard na spowolnienie rytmu serca.
Pozdrawiam cieplutko.
Ja opiekuję się moją Mamą, która od rozpoznania alzheimera choruje już 23 lata i również nie brała żadnych leków spowalniających chorobę - głównie dlatego, że gdy zaczęła chorować to jeszcze nie było do nich dostępu w Polsce. I podobnie jak u Ciebie nie miałam jakichś dramatycznych czy trudnych sytuacji jak inni opiekunowie opisują w swoich postach. Czy to ma jakikolwiek związek z brakiem podawania leków nie wiem. W tej chwili Mama dostaje tylko Metocard na spowolnienie rytmu serca.
Pozdrawiam cieplutko.