Re: nie wiem co robić...
: wtorek 24 lis 2015, 22:42
Ja robiłam tak samo, tzn. pozwalałam sobą manipulować, dawałam się terroryzować, dręczyć. Mamie to się bardzo podobało. Ale, kiedy Mama przestała mnie w ogóle słuchać -odmawiała jedzenia, mycia się i zażywania leków - dowiedziałam się od lekarzy, że to moja wina, bo...ją rozpuściłam (tak!).
No trudno, musisz zacząć stawiać bariery, zapewne wbrew swojej naturze. Naucz się odmawiać. Załóż zabezpieczenia w drzwiach i oknach ( nie chcę Cię straszyć, ale to konieczne). Mów NIE. To Ty jesteś osobą podejmującą decyzje. Ty rządzisz. Będą awantury, strajki głodowe, skargi, krzyki. Nie daj się! Nie słuchaj!
Wyobraź sobie taką bardo grubą szklaną ścianę, przez którą nic, naprawdę nic nie słyszysz z tego, co mama mówi.
Bądź głucha. Patrz na nią jak na małe, biedne, bezradne dziecko, które potrzebuje pomocy. Przecież dziecko nie może Tobą rządzić. Nie bój się, nie zrobisz jej krzywdy.
Trzymam kciuki za Twój opór!
Tonia
No trudno, musisz zacząć stawiać bariery, zapewne wbrew swojej naturze. Naucz się odmawiać. Załóż zabezpieczenia w drzwiach i oknach ( nie chcę Cię straszyć, ale to konieczne). Mów NIE. To Ty jesteś osobą podejmującą decyzje. Ty rządzisz. Będą awantury, strajki głodowe, skargi, krzyki. Nie daj się! Nie słuchaj!
Wyobraź sobie taką bardo grubą szklaną ścianę, przez którą nic, naprawdę nic nie słyszysz z tego, co mama mówi.
Bądź głucha. Patrz na nią jak na małe, biedne, bezradne dziecko, które potrzebuje pomocy. Przecież dziecko nie może Tobą rządzić. Nie bój się, nie zrobisz jej krzywdy.
Trzymam kciuki za Twój opór!
Tonia