Re: Ja już też po drugiej stronie...
: piątek 18 sty 2019, 09:14
Dziękuję Wszystkim za słowa wsparcia. U mnie choroba nie trwała długo ale szybko I nagle się nasiliła a może to ja jej nie rozpoznałam lekarz nie uprzedzil...Dlatego reakcja była strasznie ciężka. Tym bardziej Was podziwiam.
Tak jak napisala Zanzara - "najlepsza" w tym jest "rodzina". Chcialam byc w porzadku i mimo dylematow powiadomilam ich o pogrzebie Taty. NIE POWINNAM. Pozostał niesmak i wściekłość.
Tak jak napisala Zanzara - "najlepsza" w tym jest "rodzina". Chcialam byc w porzadku i mimo dylematow powiadomilam ich o pogrzebie Taty. NIE POWINNAM. Pozostał niesmak i wściekłość.