witam wszystkich serdecznie

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.
kaśka 70
Posty: 5
Rejestracja: poniedziałek 24 lis 2014, 08:19

witam wszystkich serdecznie

Post autor: kaśka 70 »

Witam dzisiaj pierwszy raz odważyłam sie wejść na forum:( boje sie że za dużo narzekam i ktoś moze mieć dość,od dziesięciu miesięcy mieszka z nami mama,ma parkinsona i postępujące stany otępienne ( tak ładnie został opisany stan mamy przez neurologa).Stan psychiczny (na granicy upośledzenia umysłowego) jest strasznie!!! wiem że ludzie tutaj zagladający mają takie same problemy jak my ,jak sobie radzicie psychicznie???? my w domu jesteśmy wykończeni dochodzi do spięć na porządku dziennym do tego choroba bardzo szybko postępuje ostatnio mama zaczyna nam uciekać jak temu zaradzić? zamykamy wszystkie drzwi na dwa zamki,staram sie czuwać a nie spać! ale jak długo tak pociągnę? do tego agresja !
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: witam wszystkich serdecznie

Post autor: wigi »

Witaj.
Mamę trzeba w domu zamykać na takie zamki, by nie umiała ich otworzyć.
Jeżeli nie można inaczej to trzeba zamontować zamek poza zasięgiem rąk Mamy.
Drzwi balkonowe też trzeba zamykać na klucz. I zabezpieczyć okna.
Agresję trzeba spacyfikować lekami. Złagodzić problem można też odpowiednim postępowaniem wobec chorej. Trzeba być bardzo cierpliwym, nie podnosić głosu, odnosić się do chorej łagodnie i spokojnie, okazywać jej dużo miłości...
Jeżeli chora się przy czymś upiera trzeba spokojnie próbować odwrócić jej uwagę...
W żadnym wypadku nie podejmować dyskusji z chorą, nie zmuszać jej do niczego, tylko spokojnie wydawać polecenia, które, jeśli trzeba, kilkakrotnie powtarzać...
kaśka 70
Posty: 5
Rejestracja: poniedziałek 24 lis 2014, 08:19

Re: witam wszystkich serdecznie

Post autor: kaśka 70 »

tak wiem że trzeba być cierpliwym i okazywać miłość ale ona tego nie chce! nigdy sie nie usmiecha no chyba że my się kłócimy wtedy radość i uśmiech od ucha do ucha:( jak chciałam ja przytulic to sie odsuwała teraz tego zaprzestałam,pani psycholog stwierdziła że mama za wszelką cenę stara sie wzbudzać litość i poczucie winy w każdym na swojej drodze tylko wtedy odczuwa satysfakcję inaczej się wycofuje i obraża na cały świat.Jest w swoim mniemaniu pepkiem świata i ma być jak ona chce, inaczej foch:(po tylu miesiącach sama zaczynam sie wycofywać nie mam juz siły walczyć schudłam 15kg straciłam włosy i chęć do życia najgorsze jest to że zaczynam jej z całego serca nienawidzić,wszystkie czynności przy mamie wykonuje automatycznie i z poczucia obowiązku nie z miłości czy litości tak po prostu ze wzgledu na męża bo to jego matka .To wszystko wzbudza u mnie poczucie winy i koło się zamyka:(
Tonia
Posty: 49
Rejestracja: poniedziałek 25 lut 2013, 17:17

Re: witam wszystkich serdecznie

Post autor: Tonia »

Baardzo współczuję Ci tego, co przeżywasz. Czy byłaś u lekarza w swojej sprawie? Ty też potrzebujesz pomocy!!!
Jeśli mama musi być z Wami, to spróbujcie odwracania uwagi. Wiem, że to męczące, bo trzeba być silnym, zwartym i gotowym i w każdym słowie mamy wietrzyć niebezpieczeństwo, ale warto. Są też leki wyciszające, porozmawiaj z lekarzem, powinien coś mądrego wymyślić. No i zamki - my w domu mieliśmy gałki zatrzaskowe mocowane od środka, każdy chodził z własnym kluczem, zamontowaliśmy również zamki w oknach i drzwiach balkonowych.
Znam tę dziecięcą radość matki z cudzego nieszczęścia, kiedy klaskała radośnie, gdy mój mąż się oblał kawą, albo gdy sprowokowała mnie do podniesienia głosu. Po prostu nie zauważaj tego. Wyobraź sobie szklaną ścianę, zza której nie dociera żaden głos. Tak mi bardzo dobrze podpowiedziała psychoterapeutka. Musisz się izolować, choćby wewnętrznie, wtedy choroba matki mniej boli. Tę umiejętność trzeba ćwiczyć, a w końcu nie będziesz zwracała uwagi na rzeczy nieważne, przestaniesz się przejmować tym, 'co ona powiedziała'.
Trzymaj się! Jesteśmy z Tobą, nie jesteś sama!
kaśka 70
Posty: 5
Rejestracja: poniedziałek 24 lis 2014, 08:19

Re: witam wszystkich serdecznie

Post autor: kaśka 70 »

dziekuje za słowa otuchy :) wczoraj dostalismy orzeczenie z ośrodka w śćinawie mama przebywała tam we wrześniu potwierdzono chorobe parkinsona postepujące stany otępienne w chorobie parkinsona oraz postępujący zanik korowy mozgu w płacie czołowym:( pól nocy przesiedziałam czytając w internecie na temat tej choroby,objawy, leczenie i jak postępować.Dobrze że wiemy teraz na czym stoimy to lepsze niż nie wiedzieć z czym ma sie do czynienia i jak z tym walczyć.Rokowania są słabe wręcz przerażające ale spróbujemy walczyć o każdy lepszy dzień ,wieczorem mama weszła pod prysznic w ubraniach tak jak stała zaczełam sie śmiać i powiedziałam jej że jest pierdoła i wiecie co? od niepamietnych(dla mnie) czasów też sie śmiała :) muszę nauczyć się brać życie tak jak jest zostawić to co było a żyć tym jakie jest
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: witam wszystkich serdecznie

Post autor: wigi »

kaśka 70 pisze:pani psycholog stwierdziła że mama za wszelką cenę stara sie wzbudzać litość i poczucie winy w każdym na swojej drodze tylko wtedy odczuwa satysfakcję inaczej się wycofuje i obraża na cały świat.Jest w swoim mniemaniu pepkiem świata i ma być jak ona chce, inaczej foch
To jest bzdura. Ja wiem z własnego doświadczenia, że psycholodzy za bardzo się nie znają na tym, jak postępować z chorym na Alzheimera i szerzej - na choroby otępienne.
Chory w tak skomplikowany sposób z pewnością nie myśli. Chory po prostu już nie panuje nad swoimi emocjami. Trzeba o tym wiedzieć. Chory w jednej chwili się o coś obraża, a za chwilę może o tym kompletnie zapomnieć. Dlatego trzeba się nauczyć w takich sytuacjach odwracać choremu uwagę. A z pewnością nie brać tego do siebie.
ODPOWIEDZ