czy to może być TO?
: środa 24 gru 2014, 15:13
Dzień dobry wszystkim,
Może bez żadnych wstępów, bo o nie mi trudno.
Mama ma 60 lat. Jakiś czas temu zaczęłam dostrzegać u Niej niepokojące mnie objawy. Zapominanie, dopytywanie wciąż o to samo, nie kojarzenie faktów.
Mam teraz remont. To przez to zapaliła mi się lampka w głowie. Mieszkanie Mama zna, jest po Jej rodzicach. Na początku remontu razem rozmawiałyśmy o moich pomysłach na temat urządzenia czy pomalowania. Niestety Mama powtarza pytania na temat na przykład kolorów ścian: 'to która ściana w salonie ma być zielona?', 'ta na lewo', 'na lewo? ale to w którym pokoju?'
Druga sprawa: nie kojarzenie faktów. Jak się Jej coś opowiada to nie łapie. Zawsze miałyśmy dobry kontakt i mama 'rozumiała mnie bez słów'. teraz muszę tłumaczyć najprostsze rzeczy, ale i tak mam wrażenie, że nie rozumie do końca, tylko odpuszcza. Nie wiem, wyłącza się? poddaje?
Tata mówił, że zdarzało się, że zostawiła na gazie garnek z wodą, włączone na noc radio.
Mama, jak na tę chorobę, jest młoda. Nie zapomina dat. Nie uciekają Jej słowa.
Stąd pytanie do Was, bo jesteście niestety lepiej zorientowani.
Co to może być? Co powinnam zrobić?
Pozdrawiam,
Magda
Może bez żadnych wstępów, bo o nie mi trudno.
Mama ma 60 lat. Jakiś czas temu zaczęłam dostrzegać u Niej niepokojące mnie objawy. Zapominanie, dopytywanie wciąż o to samo, nie kojarzenie faktów.
Mam teraz remont. To przez to zapaliła mi się lampka w głowie. Mieszkanie Mama zna, jest po Jej rodzicach. Na początku remontu razem rozmawiałyśmy o moich pomysłach na temat urządzenia czy pomalowania. Niestety Mama powtarza pytania na temat na przykład kolorów ścian: 'to która ściana w salonie ma być zielona?', 'ta na lewo', 'na lewo? ale to w którym pokoju?'
Druga sprawa: nie kojarzenie faktów. Jak się Jej coś opowiada to nie łapie. Zawsze miałyśmy dobry kontakt i mama 'rozumiała mnie bez słów'. teraz muszę tłumaczyć najprostsze rzeczy, ale i tak mam wrażenie, że nie rozumie do końca, tylko odpuszcza. Nie wiem, wyłącza się? poddaje?
Tata mówił, że zdarzało się, że zostawiła na gazie garnek z wodą, włączone na noc radio.
Mama, jak na tę chorobę, jest młoda. Nie zapomina dat. Nie uciekają Jej słowa.
Stąd pytanie do Was, bo jesteście niestety lepiej zorientowani.
Co to może być? Co powinnam zrobić?
Pozdrawiam,
Magda