Jestem tu nowa :(

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.
lenka555
Posty: 25
Rejestracja: wtorek 13 paź 2015, 23:24

Jestem tu nowa :(

Post autor: lenka555 »

Witam serdecznie
Jestem tu pierwszy raz i pewnie nie ostatni.
Nie bede na razie opisywac naszej trudnej sytuacji ,ale mam ogromna prosbe o rade ....

Moja mama choruje od 2 lat....oprocz Alz o ma bardzo zaawansowana cukrzyce ,dostaje 3 razy dziennie insuline, oczywiscie bardzo duzo innych schorzen ,na ktore musi przyjmowac duzo za duzo lekow.
Cukrzyca dodatkowo poteguje postep choroby....ale chcialam zapytac o cos innego...

Jeszcze 2 tygodnie temu mama byla osoba ktora bardzo malo chodzila,niemniej jednak poruszala sie w miare dobrze po mieszkaniu,dreptala sobie tu i tam ,wiekszosc czasu spedzajac na fotelu na balkonie.....ale chodzila i w miare kontakt byl z nia zachowany.
30 wrzesnia trafila do szpitala...podejrzenie astmy...

Po kilku dniach w szpitalu ,okazalo sie ze mama zostala przywiazana do lozka z powodu agresywnego zachowania....dla nas to byl szok bo w domu nie miewala atakow agresji...w przeciagu 10 dniowego ppbytu mama byla wiazana 3 razy :( najgorszy szok przezylam okolo 7 dnia kiedy to nie mogac zrozumiec ze mama jest jakas ,,inna,, zapytalam pielegniarke czy ma podawany lek na Alz na noc- Yasnal,ktory systematycznie byl podawany i ktory osobiscie zanioslam do szpitala. Okazalo sie ze lekarz nie zlecil tego leku !!!!! wiec pielegniarki nie podawaly!!! Przezylam szok ,plakac mi sie chcialo z bezsilnosci.....po interwencji zostal wlaczony...niemniej jednak mama przez tydzien nie miala go podawanego.......
Ale co innego jest najgorsze.....mama po powrocie ze szpitala (byla 10 dni) ,jest osoba lezaca :( nie ma sily wstac,dwie osoby ja musza podnosic aby przeniosla sie na pol godziny z lozka na fotel ,wciaz przysypia,nie ma z nia kontaktu slownego,ledwo zyje prawde mowic. Boje sie ze nie wyciagniemy ja juz z tego stanu....robimy jej masaze ,aby pobudzic krazenie,nutri drinki dla diabetykow podajemy do jedzenia,nie ma zadnych nowych lekow podawanych,nie wiemy co jest przyczyna....czy to mozliwe ze jej stan mogl sie tak ogromnie pogorszyc przez 7 dni bez Yasnalu? Bog jeden wie co jej podawali w szpitalu jak miala ataki agresji ,wiem tylko o Relanium i Haloperidolu doraznie.Jak odwiedzalismy mame minimum 2 razy dziennie to wygladala lepiej niz teraz w domu...teraz jest jakis koszmar....

Aha jeszcze jedno...mama pzred szpitalem normalnie korzystala z toalety,w szpitalu zalozono jej cewnik i pampersa ,wymuszajac tym nie wychodzenie do lazienki....tylko jak ja odwiedzalismy to prowadzilismy ja na ubikacje a teraz w domu na noc musi miec zalozona pieluche bo siusia do lozka :( A wszystko to przez 10 dni w szpitalu....prosze poradzcie cos,czy jest szansa na to ze wroci do stanu sprzed 2 tygodni? jestesmy przerazeni....2 dni temu nawet wezwalismy pogotowie bo myslelismy ze umiera
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: Jestem tu nowa :(

Post autor: Tomek »

Cześć, możesz zerknąć na temat:

http://alzheimer-opiekuni.pl/forum/view ... ?f=5&t=247
prosze poradzcie cos,czy jest szansa na to ze wroci do stanu sprzed 2 tygodni?
Jest szansa ale reguły nie ma. W takiej sytuacji zbyt dużo czynników się zbiera - wpływ choroby z powodu, której dana osoba znalazła się w szpitalu, szok z powodu zmiany otoczenia (osoba chora niepoznaje gdzie jest i kim są nowi ludzie i może zachowywać się agresywnie), nowe leki.

Odstawienie Yasnalu powodowało zmniejszenie poziomu acetylocholiny - patrz niedobór acetylocholiny i nadmiar dopaminy:
http://alzheimer-opiekuni.pl/forum/view ... ?f=12&t=83
Mogło to mieć wpływ m.in. na zachowanie w szpitalu.

Relanium wpłynęło na kontrolę mięśni. Dodatkowo uziemienie odzwyczaja chorego od poruszania się i trzeba go tego na nowo próbować nauczyć - rehabilitować.
lenka555
Posty: 25
Rejestracja: wtorek 13 paź 2015, 23:24

Re: Jestem tu nowa :(

Post autor: lenka555 »

Dziekuje za odpowiedzi i za wszystkie zalaczone linki.

Niestety z mama bylo juz dzis tak bardzo zle ze ponownie wyladowala w szpitalu. Rano nie mozna bylo jej wcale dobudzic,,przelewala ,,sie przez rece....od kilku dni czyli od czasu wypisu ze szpitala byla ogromnie senna ,ale jakos udawalo sie ja rozruszac chocby na 2 godziny ale dzis juz stan byla na tyle niepokojacy ze wezwalismy karetke i jest przyjeta na oddzial wewnetrzny

Z wstepnych badan wynika ze glowa ok,zadnych swierzych zmaian (zrobili tomografie) serce w miare ok,cisnienie rowniez ,cukier sie waha ale nie jest to przyczyna tej sennosci,jedno co na dzien dzisiejszy pewne to bardzo duzy stan zapalny (widoczny po leukocytach)ale nie wiadomo czego dotyczy......szukaja,ale wydaje mi sie ze stan zapalny chyba nie powoduje tego typu objawow......dostala kroplowke i powiedzieli ze beda ja ,,plukac,,rozumiem ze chodzi o wyplukanie organizmu z lekow chyba....co sugeruje ze moze upatruja przyczyny w skumulowanym podawaniu ,,uspokajaczy,,glownie w szpitalu plus odwodnienie.....nie wiem juz sama co myslec

Jeszcze jedno mam pytanie do Was.... mama zazywa yasnal,zalecono jej aby tabletka rozpuszczala sie w jamie ustnej,od jakiegos czasu mama nie kojarzyla co do niej mowimy i ta tabletke po prostu lykala....czy moze to miec jakies znaczenie??? lekarz dyzurujacy powiedzial ,,nie sadze,, i tyle w temacie
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Jestem tu nowa :(

Post autor: wigi »

Witaj,
To, że Mama łyka tabletkę Yasnal, która powinna się rozpuszczać w jamie ustnej nie ma większego znaczenia. Więc tym się nie przejmuj.
Na stan psychiczny osoby starszej, szczególnie z demencją wpływa każda choroba somatyczna. To, że Twoja Mama ma duży stan zapalny jak najbardziej może mieć wpływ na to, że jest bardzo senna i kontakt z nią jest utrudniony.
Nie mam pojęcia o co chodzi lekarzom z tym "płukaniem". Musisz prosić o wyjaśnienia. Nie sądzę, że chodzi tu o "wypłukanie" organizmu z "uspokajaczy". Te leki z pewnością już dawno zostały wydalone z organizmu.
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: Jestem tu nowa :(

Post autor: Tomek »

Spróbuj się dowiedzieć czy robią jakiś posiew, na który trzeba czekać, czy jest podwyższona temperatura.
No i pytanie czy leukocyty sprawdzane były w moczu czy tylko we krwi.
Cewnikowanie sprzyja infekcjom dróg moczowych.

Trzeba jednak pamiętać, że podwyższone leukocyty (leukocytoza) nie przesądzają o stanie zapalnym.
Podwyższony poziom bywa np. przy pobraniu krwi po dużym wysiłku fizycznym lub psychicznym.
Tonia
Posty: 49
Rejestracja: poniedziałek 25 lut 2013, 17:17

Re: Jestem tu nowa :(

Post autor: Tonia »

Wigi i Tomek dobrze podpowiadają. Poczekaj na diagnozę - ciężki stan Twojej mamy może być spowodowany chorobą somatyczną. Stan mojej mamy kilka razy gwałtownie pogarszał się wskutek zapalenia układu moczowego: nie kontaktowała, nie miała siły siedzieć, samodzielnie jeść, nie mówiła (chociaż wyniki nie były najgorsze, ale pamiętajmy, że Alzheimer osłabia). Po opuszczeniu szpitala dochodzi do siebie, chociaż zawsze do stanu nieco gorszego od tego sprzed choroby, a sam proces powrotu do zdrowia trwa coraz dłużej - ostatnio dwa miesiące. Ale to, co wydawało się nierealne np. samodzielne chodzenie, wraca. Nie wszystko jest dziełem Alzheimera. Na szczęście.
W szpitalu staraj się towarzyszyć mamie jak najdłużej. Karm, rozmawiaj, trzymaj za rękę, nawet jak śpi. Dzięki Tobie szpital będzie mniej bolał.
Pozdrawiam serdecznie
Tonia
lenka555
Posty: 25
Rejestracja: wtorek 13 paź 2015, 23:24

Re: Jestem tu nowa :(

Post autor: lenka555 »

Dziekuje bardzo za wszystkie podpowiedzi.

Dzis podobno pobrano mocz do analizy....rozmawialam z lekarzem...wstepna diagnoza to stan zapalny pecherzyka zolciowego,]( mama narzekala na lekkie bole w tej okolicy ,nie byly bardzo silne wiec troszke to dziwi ale ma wlaczony antybiotyk ,ale najwazniejsze ze dzis juz byla w duzo lepszym stanie !! oczywiscie cudow nie ma ,ale samodzielnie je ,siedzi i kontakt jest w miare ok....w porownaniu z dniem wczorajszym -duzo lepiej ,wiec mamy nadzieje ze leczenie skutkuje.
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: Jestem tu nowa :(

Post autor: Tomek »

Pamiętaj jeszcze o osłonie żołądka przy antybiotyku.
Mam powinna otrzymywać Lacidofil, Lakcid, Multilac lub inny środek z "dobrymi" bakteriami.
lenka555
Posty: 25
Rejestracja: wtorek 13 paź 2015, 23:24

Re: Jestem tu nowa :(

Post autor: lenka555 »

Faktycznie,zapomnialam o oslonie,w szpitalu pewnie nie daja.
Dzis bylam ja odwiedzic,jest dobrze, juz chodzi ,powoli sily jej wracaja,gorzej bo nie ma podawanego Yasnalu,pytalam dzis lekarza ale powiedzial ze na razie nie chca wlaczac...a to jedyny lek na Alz ktory mama przyjmuje.
Jesli chodzi o psychike to myla jej sie nasze imiona,nie pamiata ze rano ja ktos odwiedzal :( mowi od rzeczy,poprawnie tylko odpowiada na proste pytania tak lub nie .....szkoda bo 3 tyg temu stan psychiczny byl duzo lepszy,mam nadzieje ze wroci do poprzedniej formy ,z drugiej strony nie oczekuje cudow ,bo po tym w jakim byla stanie 2 dni temu to spodziwalismy sie najgorszego.
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Jestem tu nowa :(

Post autor: wigi »

Dlaczego Mama nie ma podawanego Yasnalu? Kto tak zdecydował? Mama była konsultowana przez neurologa? Bo tylko neurolog może o tym zdecydować. Z tego co mi wiadomo to nie powinno się przerywać podawania donepezilu. Chyba, że się go zamieni na rywastygminę. Powinnaś się domagać wyjasnień od lekarzy.
ODPOWIEDZ